bardzo proszę, aby nie uważał pan tego urzędowego „pisma przewodniego”, w które zaopatrzyłem swój elaborat, za starczy sarkazm. W ten sposób chciałem po prostu podkreślić, że elaborat, chociaż jest ściśle osobisty, nosi zarazem absolutnie oficjalny charakter. Formę, „załącznika” do waszych raportów-meldunków zapamiętałem jeszcze z tych czasów, kiedy rzucał mi je na stół w charakterze argumentów (dosyć żałosnych) nasz nieszczęsny Sikorski.

Moja opinia o waszej organizacji nie zmieniła się ani trochę, zresztą nigdy jej nie ukrywałem i niewątpliwie jest ona panu dobrze znana. Jednakże materiały, które był pan uprzejmy mi udostępnić, przestudiowałem z ogromnym zaciekawieniem. Jestem za nie niezmiernie wdzięczny. Chciałbym pana zapewnić, że w tej konkretnej dziedzinie pańskiej pracy ma pan w mojej osobie najgorętszego sojusznika i pomocnika.

Nie wiem, czy to przypadek, ale pański „Zestaw modeli” otrzymałem właśnie w momencie, kiedy sam zamierzałem przystąpić do zreasumowania moich wieloletnich przemyśleń o naturze Wędrowców i o ich nieuniknionym zderzeniu z cywilizacją Ziemi. Zresztą, według mojego najgłębszego przekonania,

Nie mam ani czasu, ani ochoty zajmować się drobiazgową krytyką waszego dokumentu. Nie mogę jednak nie odnotować, że modele „Ośmiornica” i „Konkwistador” wywołały u mnie atak niepowstrzymanego śmiechu z powodu ich anegdotycznego prymitywizmu, a model „Nowe powietrze”, chociaż momentami sprawia wrażenia niezupełnie banalnej konstrukcji, pozbawiony jest jakichkolwiek poważnych argumentów. Osiem modeli! Osiemnastu autorów, wśród których błyszczą takie gwiazdy jak Karibanow, Jasuda. Mikicz! Do diabła, można było się spodziewać czegoś oryginalniejszego! Jak pan tam sobie chce, Kammerer, ale nieodparcie powstaje przypuszczenie, że nie potrafił pan przekonać tych arcymistrzów, aby poważnie potraktowali pański, niepokój z powodu naszej wspólnej niewiedzy na temat problemu. Pańscy respondenci po prostu napisali, co im ślina na jeżyk przyniosła.



8 из 155