— Wydaje mi się — oświadczył Graff — że powinniśmy odbyć z Enderem rozmowę w cztery oczy.

— Nie — powiedział ojciec.

— Zanim go zabiorę, pozwolę wam jeszcze z nim porozmawiać — zapewnił Graff. — Właściwie nie możecie mnie powstrzymać.

Ojciec patrzył na niego przez chwilę, po czym wstał i wyszedł z pokoju. Matka zatrzymała się na moment, by ścisnąć Endera za ramię. Wychodząc zamknęła za sobą drzwi.

— Ender — zaczął Graff. — Jeśli polecisz ze mną, nie wrócisz tu przez bardzo długi czas. W Szkole Bojowej nie ma wakacji. Ani odwiedzin. Pełny cykl szkolenia trwa do chwili, kiedy skończysz szesnaście lat. Pierwszą przepustkę dostajesz, pod pewnymi warunkami, kiedy masz dwanaście. Wierz mi, Enderze, w ciągu sześciu lat ludzie bardzo się zmieniają. Twoja siostra, Valentine, będzie kobietą, gdy ją znowu zobaczysz — jeśli pójdziesz ze mną. Będziecie sobie obcy. Nadal będziesz ją kochał, ale znał jej już nie będziesz. Sam widzisz, nie próbuję udawać, że to łatwe.

— A mama i tata?

— Wiem o tobie sporo, Enderze. Przez dłuższy czas obserwowałem dyski czujnika. Nie będziesz tęsknił za matką i ojcem, w każdym razie nie bardzo i nie długo. Oni też nie będą tęsknić.

Ender poczuł łzy w oczach. Odwrócił głowę, ale nie podniósł ręki, by je wytrzeć.

— Oni naprawdę cię kochają. Ale musisz zrozumieć, ile udręki kosztowało ich twoje poczęcie. Pamiętaj, że przyszli na świat w religijnych rodzinach. Twój ojciec został ochrzczony imieniem Jan Paweł Wieczorek. Katolik. Siódmy z dziewięciorga dzieci.

Dziewięcioro dzieci. To było nie do pomyślenia. Zbrodnia.

— Tak, no cóż, ludzie robią różne rzeczy dla religii. Wiesz, jakie są sankcje, Enderze. Wtedy nie były jeszcze tak surowe, ale i nie lekkie. Tylko pierwsza dwójka miała prawo do darmowej edukacji. Podatki rosły z każdym następnym dzieckiem. Kiedy twój ojciec skończył szesnaście lat, skorzystał z Ustawy o Niepraworządnych Rodzinach i odszedł. Zmienił nazwisko, wyrzekł się religii i przyrzekł nigdy nie mieć więcej niż dozwolone dwoje dzieci. Był szczery. Pamiętał cały wstyd i prześladowania, jakie przeszedł — przysiągł, że żadne z jego dzieci nie będzie tego przeżywać. Rozumiesz?



18 из 293