Urządzenie znajdowało się tam od jego pierwszych dni na uniwersytecie. Nowi studenci z przestrzeni kupowali zazwyczaj liczniki w pierwszym tygodniu pobytu na Ziemi. Bali się promieniowania radioaktywnego na planecie i potrzebowali ochrony. Zwykle po roku sprzedawali je następnym naiwnym, ale Biron nigdy się swojego nie pozbył. Teraz w duchu podziękował niebiosom za swe niedbalstwo.

Podszedł do biurka, na którym kładł na noc swój zegarek. Ręka zadrżała mu lekko z emocji, kiedy podnosił go do światła. Plastikowy splot bransolety był wciąż biały. Biały! Biron odsunął zegarek od oczu i spojrzał pod innym kątem. Czysta biel.

Pasek był jeszcze jednym nabytkiem świeżo upieczonego studenta. Twarde promieniowanie zmieniało jego barwę na niebieską, a kolor ten oznaczał na Ziemi śmierć. Nietrudno tu było zgubić drogę i wejść przez nieuwagę na pas skażonej gleby. Władze oczyściły tyle powierzchni, ile były w stanie, i nikt oczywiście nie zbliżał się do rozległych skażonych połaci rozpościerających się kilka kilometrów od miasta. Pasek stanowił jednak dodatkowe zabezpieczenie.

Gdyby zmienił kolor na jasnobłękitny, właściciel musiałby natychmiast zgłosić się do szpitala i poddać badaniom. Nie było żadnej wymówki. Pasek zawierał substancję, która była dokładnie tak czuła na promieniowanie jak człowiek. Odpowiedni czytnik fotoelektryczny analizował intensywność barwy, dzięki czemu natychmiast można było określić wchłoniętą dawkę.

Jasny, intensywny błękit oznaczał koniec. Tak jak czujnik nie potrafił z powrotem zmienić barwy, tak ludzkie ciało nie mogło oddać wchłoniętego promieniowania. Nie było lekarstwa, szansy, nadziei. Po prostu oczekiwałeś z dnia na dzień, a szpitalowi pozostawało jedynie zająć się załatwieniem kremacji.

Ale pasek wciąż był biały i w Bironie coś aż krzyczało z radości.

Zatem promieniowanie nadal nie było zbyt silne. Czyżby miał to być także element dowcipu? Biron zastanowił się i stwierdził, że nie. Nikt nie zrobiłby czegoś takiego innemu człowiekowi. W każdym razie nie tu, na Ziemi, gdzie pokątny handel materiałami radioaktywnymi uważano za najcięższe przestępstwo. Tutaj, na Ziemi, traktowano radioaktywność bardzo poważnie. Z konieczności. Nikt bez bardzo ważnej przyczyny nie posunąłby się do czegoś takiego.



6 из 208