Obcy, Lemuryjczycy i Madragowie oraz część zamieszkujących w Królestwie Światła ludzi zdobyli jużwszystko, czego potrzeba do stworzenia eliksiru., Cudowny wywar jest gotowy do zaniesienia go mieszkańcom Ziemi. Najpierw jednak należało go wielką ostrożnością wypróbować na nieszczęsnych Notach, zamieszkujących Ciemności. Próby wypadły szczęśliwie, choć nie obyło się bez długich i zaciętych walk ze złymi panami Gór Czarnych i groźnym duchem Ciemności.

Mroczną krainę rozjaśniły Święte Słońca i w świetle odmienionych istot zapłonęło wreszcie światło, lecz stało się to dopiero wtedy, gdy przekonano się, że eliksir działa. Święte Słońce bowiem wzmacnia nie tylko dobroć u zwykłych dobrych ludzi. Może ono również pogłębić tkwiące w nich zło.

Właśnie dlatego należało działać bardzo ostrożnie.

Uczestnicy ekspedycji są już właściwie gotowi do wyruszenia na powierzchnię Ziemi, aby pomóc mieszkającym tam ludziom. Przedtem jednak należy jeszcze załatwić kilka spraw. Z Ciemności sprowadzono do Królestwa Światła niewidomego Miszę, który teraz czeka na zdjęcie bandaży po operacji. Trzeba też zburzyć mur okalający Królestwo Światła, by największe Święte Słońce rozświetliło całe wnętrze Ziemi.

Pewnego dnia zaś Marco otrzyma niezwykłą wiadomość…

CZĘŚĆ PIERWSZA


OBCY

Kim albo czym są Obcy? Skąd przybyli?

I czego chcą?

1

Berengaria zgiętym palcem przesuwała wzdłuż ozdobnej boazerii na ścianie szpitalnego korytarza. Towarzyszyło temu rytmiczne stukanie, szła bowiem prędko.

– Jak sądzisz, co się stanie? – spytała zamyślona. – Chodzi mi o to, w jaki sposób człowiek przeżywa światło, kolory, sam fakt widzenia, skoro był ślepy przez całe życie.



2 из 154