— Przestańcie — łkała i nie zrozumiała, dlaczego tatuś powiedział do niej cicho:

— To ty przestań, Leisho. Nie powinno cię obchodzić, co one zrobią. Powinnaś mieć przynajmniej tyle siły.

Leisha ukryła twarz na ramieniu taty.

Alice przeniesiono do Szkoły Podstawowej imienia Carla Sandburga, do której dojeżdżała żółtym autobusem razem z córką kucharki.

Kilka tygodni później tatuś powiedział im, że mama jedzie na jakiś czas do szpitala, gdzie pomogą jej, żeby tyle nie piła. Kiedy stamtąd wyjdzie, mówił, zamieszka osobno. Na trochę. Ona i tatuś nie byli ze sobą szczęśliwi. Alice i Leisha zostaną z tatusiem, ale mogą odwiedzać mamę. Wszystko to powiedział im bardzo ostrożnie, starannie dobierając słowa. Prawda jest bardzo ważna, Leisha już o tym wiedziała. Prawda oznaczała wierność samemu sobie, swojej własnej wyjątkowości. Własnej indywidualności. Człowiek, jako jednostka indywidualna, szanował fakty, a zatem zawsze mówił prawdę. Mama — tatuś tego nie powiedział, ale Leisha i tak wiedziała — nie respektowała faktów.

Alice zaczęła płakać.

— Nie chcę, żeby mama wyjechała.

Leisha myślała, że tatuś weźmie ją na ręce, ale nic takiego nie zrobił. Stał tylko i patrzył na nie.

Leisha objęła siostrę ramieniem.

— Już dobrze, Alice. Już dobrze! Zrobimy tak, żeby wszystko ułożyło się dobrze. Przez cały czas, kiedy nie będziemy w szkole, będę się z tobą bawić, żebyś nie tęskniła za mamą.

Alice przytuliła się do niej mocno, a Leisha odwróciła głowę, żeby nie widzieć twarzy taty.

3

KENZO YAGAI PRZYJEŻDŻA DO STANÓW ZJEDNOCZONYCH z cyklem wykładów. Tytuł odczytu, jaki miał wygłosić w Nowym Jorku, Los Angeles, Chicago i Waszyngtonie — i powtórzyć jako specjalne orędzie przed Kongresem — brzmiał: „Tania energia w swym wymiarze politycznym”. Jedenastoletnia Leisha Camden miała poznać go osobiście po odczycie w Chicago, który organizował jej ojciec.



24 из 429