Ciemnowłosemu mężczyźnie o białych bokobrodach i szczęce buldoga nie zrobiło to różnicy — był przyzwyczajony do podobnych reakcji większości admirałów. Skinął niedbale głową na powitanie, co nie było objawem buty, lecz normą — Klaus Hauptman tak witał się ze wszystkimi — i wyciągnął dłoń jakby w nieco przepraszającym geście.

— Proszę usiąść. — Caparelli wskazał mu wygodny fotel po drugiej stronie biurka, sam także usiadł i poczekał, aż adiutant wyjdzie.

— Dziękuję — powtórzył Hauptman i nie tyle usiadł, co zasiadł w fotelu niczym na tronie. — Wiem, że ma pan wiele spraw na głowie i niewiele czasu, więc pozwolę sobie od razu przejść do rzeczy, sir. Chodzi mi o to, że warunki panujące w Konfederacji stały się nie do zniesienia.

— Rozumiem doskonale, że sytuacja jest zła, ale mamy wojnę i…

— Przepraszam, admirale Caparelli, ale ja doskonale znam sytuację panującą obecnie na froncie — przerwał mu Hauptman. — Admirałowie Cortez i Givens wyjaśnili mi ją nader dokładnie, na pańskie, jak sądzę, polecenie. Doskonale rozumiem trudną sytuację tak pana, jak i całej Królewskiej Marynarki, ale nasze straty na obszarze Konfederacji Silesiańskiej zaczynają być katastrofalne i nie chodzi mi wyłącznie o straty mojego kartelu.

Caparelli zmusił się do zachowania spokoju i kultury obowiązującej królewskiego oficera. To, że Klaus Hauptman był aroganckim, bezwzględnym i upartym sukinsynem, nie zmieniało w niczym tego, iż był też najbogatszą osobą w całym Gwiezdnym Królestwie Manticore. A to mówiło samo za siebie, gdyż Królestwo, mimo iż obejmowało tylko jeden system planetarny, było trzecim z najbogatszych państw w sferze o średnicy pięciuset lat świetlnych. W liczbach bezwzględnych nawet Liga Solarna mu nie dorównywała. Ten dobrobyt zawdzięczało Królestwo przede wszystkim usytuowaniu w systemie Manticore Wormhole Junction, dzięki czemu system stał się centralnym skrzyżowaniem dróg handlowych dla osiemdziesięciu procent transportu całego sektora.



8 из 514