Megierę nie zawsze rozszyfruje się od razu. Rozumna megiera w pierwszej chwili chowa pazury i udaje anioła. Jeśli nawet wyrwie się z niej odrobina charakteru, przeciętny mężczyzna ujrzy w tym przejaw temperamentu i zgoła się zachwyci. Potem dopiero odcierpi swoje. Szczątki porcelany, którą megiera rozbije mu na głowie, jakoś tam z siebie pozbiera, ale frustracja mu zostanie.

W nerwach będzie spoglądał na zegarek, obojętne czy jest ministrem, czy cieciem, konferencja go trzyma,

a tam ona czeka z wałkiem do ciasta, jego posiłek wrzuca do śmieci i nożyczkami tnie krawaty. Obiad

w końcu może i będzie, ale domowa atmosfera zaszkodzi mu na żołądek. Prawdziwa, porządna megiera przerasta herod-babę, nie walczy bowiem ogólnie ze światem, tylko ukierunkowana jest na swojego mężczyznę. Życia człowiek nie ma, bo grożą mu i awantury i cicha zemsta, i ubezwłasnowolnienie

i kompromitacje rozmaite.

Jeśli nasza Megiera jest głupia, żywi ku nam uczucia płomienne i chce nas mieć, możemy spróbować nad nią metody perswazji.Przed pogawędką, rzecz jasna, należy ją ułagodzić metodą znaną od wieków

i wielokrotnie ţ sprawdzoną,następnie zgłosić zażalenia, starannie unikając gróźb.Zdarza się,że megiera zrozumie,co się do niej mówi. Może doprowadzimy do tego, że ograniczy nieco ataki osobowości,co niewątpliwie sprawi nam dużą ulgę.


Walka z megierą nie ma sensu,bo ona zawsze okaże się lepsza.Od tego jest megierą.


Bluszcz w pierwszej chwili albo zachwyca nas bardziej niż słodka idiotka – albo wydaje się potwornie uciążliwy. W drugiej chwili – albo unikamy go jak morowej zarazy – albo z wielkim zapałem pozwalamy się opleść. No i wtedyjużprzepadło Roziskrzonym okiem oglądamy tę czarującą słabość, która eksponuje naszą męską siłę, od samego oglądania siła nam rośnie i zanim się obejrzymy, już zostaliśmy wybrani. Skręcony dookoła mężczyzny bluszcz przysporzy uciążliwości nie do zniesienia:



7 из 75