1. Nie włączy telewizora.

2. Nie włączy pralki. (Boi się urządzeń elektrycznych).

3. Nie zapali gazu pod garnkiem. (Boi się, że wybuchnie).

4. Nie wejdzie sama do kawiarni, żeby się spotkać z przyjaciółką.

5. Nic w ogóle nie zrobi bez mężczyzny przy boku.


Miło nawet robić za ten dąb, ale czasu brakuje. Normalny mężczyzna musi iść do pracy, swój bluszcz zo- stawiając odłogiem, żywiąc w sercu cichą nadzieję, że jakiś obiad po powrocie zastanie. A otóż nic z tego, ona, niezdolna do życia, cały czas na niego czekała, teraz dopiero, na męskim ramieniu uwieszona, spróbuje coś zrobić… On zatem musi:


– zaprowadzić do sklepu,

– znaleźć dentystę,

– zorganizować urlop,

– zarobić pieniądze,

– sprowadzić hydraulika,

– wysłać listy,

– ukoić jej wszelkie obawy i niepokoje,

– trzymać ją w objęciach,

– na imprezie towarzyskiej nie oddalić się ani na chwilę…


Jeśli te obowiązki wytrzymuje, wszystko jest w porządku. Jeśli nie, oddalenie się na imprezie towarzyskiej ma swój sens, bluszcz bowiem natychmiast owinie się dokoła czegoś innego. A każdy nowy mężczyzna

z miejsca poczuje się dębem potężnym i uwolni nas od ciężaru.


Szlachetny anioł, jak sama nazwa wskazuje, jest po prostu szlachetny. Nic złego nam nie zrobi, wręcz przeciwnie, stworzy nam niebo. Nie zdradzi nas, choćby nakłaniał go do tego Apollo Belwederski, albo sam Daniel Olbrychski. Ukoi nasze troski. Nakarmi. Zarobi na życie. O czwartej nad ranem powita nas słodkim głosem i różnymi wyrazami szczęścia, że nic nam się nie stało. Da ten cholerny kefirek. i obrażliwie potraktuje nasze zainteresowanie jedną, lub też kilkoma przycinkami. W naszym szefie wzbudzi wyłącznie szacunek.

Zaspokoi nasze wszelkie, nawet najbardziej idiotyczne potrzeby. Przebaczy nam wszystko. I po jakimś czasie zrobi się upiornie nudno. Z nudy zaczniemy wywijać głupkowate numery.



8 из 75