— Naprawdę?

— W końcu medycyna uzyskała metodę leczenia poważnych ran głowy-poinformował mnie bramin. — A także wszelkich innych. Możemy teraz przywrócić do życia każdego, jeśli tylko zbierzemy siedemdziesiąt procent fragmentów jego ciała i włożymy je do scalacza. To w istotny sposób zmniejszy nasze straty. Dzięki temu wojna przybierze, być może, inny obrót!

— Wspaniale — stwierdziłem.

— Przy okazji — powiedział bramin — zostałeś odznaczony medalem za bohaterski atak w ogniu walki pomimo śmiertelnej rany.

— To miłe — odparłem. — Czy zajęliśmy 2645B-5?

— Zajęliśmy je tym razem. I szykujemy masowy atak na okopy 26458-6.

Pokiwałem tylko głowa. Jakiś czas potem przyniesiono mi ubranie, po czym zostałem odesłany z powrotem na front. Wszystko się jakoś uciszyło i muszę przyznać, że na swój sposób nawet jest przyjemnie być żywym. Choć nadal uważam, że miałem już wszystko, czego chciałem od życia.

Teraz czeka mnie jeszcze tylko jedna śmierć do zaliczenia wymaganych sześciu.

Jeśli nie zmienią znowu rozkazów.



8 из 8