Pamiętam słowa ostatniego listu, który do mnie napisałaś. Ja także się poddałem, mamo.


Nie wyobrażałem sobie, że można kochać tak, jak ją pokochałem. Wierzyłem w nią, jak wierzy się w sen. A kiedy ten sen się rozwiał, ja też przestałem istnieć. Myślałem, że znajdę w sobie dość siły albo abnegacji, a jednak skłonny byłem ogłuchnąć na słowa wszystkich, którzy zakazywali mija widywać. Wyjście ze śpiączki jest jak odrodzenie. Lauren potrzebowała obecności najbliższych. A jej rodzina, najbliżsi, to jedynie matka i przyjaciel, z którym znów się związała. Cóż, ja jestem dla niej tylko obcym człowiekiem. Na pewno nie będę tym, który jej powie, że całe otoczenie pogodziło się już z faktem, że trzeba pozwolić jej umrzeć! Nie miałem prawa burzyć kruchej równowagi, której tak bardzo potrzebowała.

Matka Lauren błagała, bym jej nie mówił, że i ona się poddała. Neurochirurg przysięgał, że mogłoby to wywołać u Lauren szok, z którego już by nie wyszła. Przyjaciel, który do niej wrócił, stał się dodatkową barierą między nami.

Wiem, co myślisz. Prawda tkwi w czym innym, strach ma różne oblicza. Potrzebowałem sporo czasu, by przyznać, że bałem się, iż nie zdołam pociągnąć jej za sobą na drodze ku spełnieniu mych marzeń, że im nie sprostam, że nie potrafię ich zrealizować, balem się wreszcie, że nie jestem mężczyzną, na którego czekała, a jeszcze bardziej, że dowiem się, iż mnie zapomniała.

Po tysiąckroć myślałem, że powinienem do niej iść, ale i wtedy ogarniał mnie strach, że mi nie uwierzy, że nie będziemy już umieli razem się śmiać, że ujrzę kobietę inną od tej, którą kochałem, a przede wszystkim - że znów ją utracę, bo tego na pewno bym nie zniósł. Wyjechałem za granicę, żeby być dalej od niej. Ale kiedy się kocha, żadna odległość nie jest wystarczająco duża. Jeśli, jakaś kobieta na ulicy była do niej podobna, ja widziałem w niej Lauren; wystarczyło, że moja ręka nabazgrała jej imię, a Lauren stawała przede mną. Kiedy przymknąłem oczy, widziałem jej oczy; kiedy milczałem, jej głos brzmiał mi w uszach. I w ten sposób zaprzepaściłem najwspanialszy projekt, jaki miałem wykonać - zbudowałem centrum kultury, którego fasada wyłożona jest płytkami, zupełnie jak jakiś szpital!



15 из 199