Graciela zamilkła na chwilę. Potem zgodziła się.

– Jest kochana. Polubisz ją.

– Na pewno.

– Harry, ty ją znałeś? Tę dziewczynę, której imię Terry dał naszej córce?

Popatrzyłem na nią przez chwilę i przytaknąłem.

– Tak, można powiedzieć, że ją znałem. Kiedyś, jak zechcesz, opowiem ci o niej.

Skinęła głową i zaczęła odpychać zodiaka od rufy. Pomogłem jej nogą.

– Mały kluczyk otwiera salon – dodała na koniec. – Z resztą sobie poradzisz. Mam nadzieję, że coś znajdziesz.

Przytaknąłem i uniosłem klucze, jakby otwierały wszystkie drzwi, które w życiu napotkam. Obserwowałem, jak podpływa do nabrzeża, a potem wspiąłem się na pokład i wszedłem do kokpitu.

Jakieś poczucie obowiązku kazało mi najpierw wdrapać się po drabince do sterówki, potem dopiero zejść pod pokład. Zdjąłem przykrycie z deski rozdzielczej i przez moment stałem przy kole, przy siedzeniu i wyobrażałem sobie atak Terry'ego, tak jak opowiedział mi o nim Buddy Lockridge. To, że zmarł właśnie tutaj, za sterem, wydawało się dziwnie na miejscu, choć zważywszy na to, co już wiedziałem, także złe. Położyłem dłoń na oparciu fotela. Postanowiłem, że zanim stąd odpłynę, znajdę odpowiedzi na wszystkie pytania.

Mały chromowany kluczyk otworzył lustrzane przesuwne drzwi prowadzące do wnętrza łodzi. Zostawiłem je otwarte, żeby trochę się przewietrzyło. W środku unosił się nieświeży, słony zapach. Wytropiłem, że jego źródłem są wędki i kołowrotki powieszone na szynach pod sufitem, wciąż z przyczepionymi sztucznymi przynętami. Domyślałem się, że po ostatnim czarterze nikt ich nie opłukał, nie zakonserwował. Nie było czasu ani powodu.

Chciałem już zejść do kajuty na dziobie – wiedziałem, że tam Terry trzyma swe akta. Ale postanowiłem zostawić to miejsce na koniec. Zdecydowałem, że zacznę od salonu i będę powoli przesuwał się coraz niżej.

Salon był umeblowany funkcjonalnie, miał kanapę, fotel i stolik do kawy po prawej stronie, przed nimi stół nawigacyjny i fotel wewnętrznej sterówki. Na drugiej burcie była obita czerwoną skórą loża ze stolikiem, jak w restauracji. W ściankę oddzielającą lożę od kambuza wmontowano telewizor, za kambuzem znajdowała się krótka schodnia, która prowadziła do kajut na dziobie i łazienki.



26 из 285