
I wtedy ojciec zaśpiewał:
Wybuchnąłem płaczem. Zerwałem się i co sił w nogach uciekłem z domu.
Muszę kończyć. Jest już druga w nocy. Kolega obudził się i narzeka, że hałas maszyny do pisania nie daje mu spać.”
6. WALKI OWADÓW
Newt wrócił do listu następnego dnia rano i oto, co pisał dalej:
“Rano następnego dnia. Piszę dalej wypoczęty jak ptaszek po ośmiu godzinach snu. W internacie panuje teraz cisza. Wszyscy oprócz mnie są na wykładach. Ja jestem szczególnie uprzywilejowany, bo nie muszę już chodzić na wykłady. W zeszłym tygodniu zostałem wylany. Byłem na kursie wstępnym medycyny. Mieli rację, że mnie wylali. Marny byłby ze mnie lekarz.
Jak skończę ten list, pójdę pewnie do kina. Albo jeśli pokaże się słońce, pójdę na spacer do jednego z wąwozów. Prawda, że są piękne? Niedawno do jednego z nich rzuciły się dwie dziewczyny, trzymając się za ręce. Nie przyjęto ich do korporacji, do której chciały należeć. Do Tri-Delt.
Wracajmy jednak do szóstego sierpnia 1945. Angela wielokrotnie mówiła mi, że bardzo uraziłem ojca nie chcąc podziwiać kociej kołyski, nie chcąc bawić się z nim na dywanie i słuchać, jak śpiewa. Możliwe, że go uraziłem, ale nie sądzę, żeby odczuł to zbyt boleśnie. Jego w ogóle bardzo trudno było dotknąć. Ludzie nie mogli sprawić mu przykrości, ponieważ zupełnie go nie obchodzili. Pamiętam, jak kiedyś, mniej więcej na rok przed jego śmiercią, prosiłem, żeby opowiedział mi o matce. Niczego nie potrafił sobie przypomnieć.
