— Ja wam ufam — odparł Stormgren — ale Wainwright nie, i jego zwolennicy również. Nie może ich pan winić za to, że błędnie interpretują waszą niechęć do pokazania się nam.

Na chwilę zapadła cisza. I wtedy Stormgren usłyszał niewyraźny dźwięk (jakby trzask?), który mógł zostać wywołany lekkim poruszeniem się Zwierzchnika.

— Pan wie, dlaczego Wainwright i jemu podobni obawiają się mnie, prawda? — zapytał Karellen. Jego głos, głęboki i mroczny, przypominał odgłos wielkich organów, przetaczający się echem pod sklepieniem wysokiej katedry. — Takich jak on znajdzie pan wśród zwolenników każdej religii na świecie. Oni wiedzą, że my reprezentujemy naukę i wiedzę i jakkolwiek pewni są swojej wiary, boją się, iż obalimy ich bogów. Niekoniecznie nawet celowo, ale w sposób znacznie subtelniejszy. Nauka może zniweczyć religię, po prostu ignorując jaj takie działanie może być równie skuteczne, jak obalanie religijnych dogmatów. O ile dobrze wiem, że nikt nie udowadniał, że nie istnieje Zeus czy Thor, a mają oni teraz niewielu wyznawców. Tacy jak Wainwright lękają się i tego, że możemy znać prawdę o korzeniach ich religii. Zastanawiają się, od jak dawna obserwujemy ludzkość. Czy byliśmy świadkami tego, jak Mahomet rozpoczynał Hegirę albo czy widzieliśmy Mojżesza wręczającego Żydom przykazania? Czy wiemy, ile też fałszu kryje się w historiach, w które wierzą?

— A wiecie? — szepnął Stormgren, na poły do siebie.

— To właśnie, Rikki, jest źródłem ich lęków, nawet jeśli otwarcie się do tego nie przyznają. Proszę mi wierzyć, niszczenie wiary nie jest dla nas powodem do satysfakcji, ale wszystkie religie świata nie mogą być słuszne, i oni o tym wiedzą. Wcześniej czy później człowiek musi poznać prawdę, lecz ten czas jeszcze nie nadszedł. Co się zaś tyczy naszej tajemniczości, to ma pan rację, że komplikuje nam ona sprawy, jednak to nie zależy od nas. Jest mi przykro tak samo jak panu z powodu tego ukrywania się, lecz są ku temu ważne powody. Mimo to postaram się uzyskać od moich przełożonych zgodę na wydanie oświadczenia, które pana usatysfakcjonuje i, być może, uspokoi Ligę Wolności. A teraz może wrócimy do porządku obrad i zaczniemy od początku.



16 из 215