W sąsiednim pokoju cicho zaklekotała drukarka wypluwająca skrót wiadomości z ostatniej godziny. Stormgren wszedł do środka i bez entuzjazmu przejrżał wydruk. Po drugiej stronie globu, z inspiracji Ligi Wolności powstał artykuł pod wielce oryginalnym nagłówkiem. Czy ludźmi rządzą potwory? — pytała gazeta, a dalej następowało zdanie: Na dzisiejszym mityngu w Madrasie dr C.V. Krishan, przewodniczący Wschodniego Oddziału Ligi Wolności powiedział: „Powód dziwnego zachowania Zwierzchników jest prosty. Ich wygląd jest tak potworny i odrażający, że nie odważą się ukazać ludziom. Wzywam Kontrolera, aby temu zaprzeczył”.

Stormgren z niesmakiem upuścił papier. Gdyby nawet to oskarżenie było prawdziwe, czy miałoby jakiekolwiek znaczenie? Podobne pomysły nie były czymś nowym, ale nigdy się nimi nie przejmował. Nie wierzył, aby istniała taka forma życia, jakiej po pewnym czasie nie zdołałby zaakceptować, a może nawet polubić, jakkolwiek dziwną mogłaby się wydać na początku. Liczy się umysł, nie ciało. Gdybyż tylko udało mu się przekonać o tym Karellena! Zwierzchnicy mogliby ustąpić w tej sprawie. To pewne, że nie byli nawet w połowie tak odrażający, jak przedstawiała ich wyobraźnia rysowników tuż po przybyciu.

Stormgren wiedział jednak, że nie tylko troska o następcę kazała mu niecierpliwie oczekiwać kresu obecnego stanu rzeczy. Był dostatecznie szczery wobec siebie, aby przyznać, że po głębszej analizie jeden z kierujących nim motywów okazywał się silniejszy od pozostałych: zwykła ludzka ciekawość. Poznał Karellena jako osobowość, ale nigdy nie będzie całkowicie usatysfakcjonowany, jeśli nie dowie się, jak Kontroler wygląda.



23 из 215