
SYLWIA: — Witaj!
FRANKENSTEIN: — Cześć.
SYLWIA: — Jak się czujesz?
FRANKENSTEIN: — Cudownie. Po prostu cudownie.
Przełożyła Zofia Uhrynowska
Victor Contoski
GAMBIT VON GOOMA
Van Goom’s Gambit
Gambitu Von Gooma nie znajdziecie w żadnej książce na temat otwarć szachowych. Moderne Schachtheorie Ludvika Pachmana po prostu go ignoruje. Autorytatywna Tieoria szachmatnych diebiutow Paula Keresa wspomina o nim tylko mimochodem w przypisie na stronie 239, radząc czytelnikom, żeby pod żadnym pozorem nie próbowali go stosować i na wszelki wypadek nie podaje o nim żadnych bliższych informacji. Archives doktora Maxa Euwe odnotowują go w skorowidzu pod inicjałami V. G. (Gambit), ale na szczęście nie podają strony. Dwudziestotomowa Chess Encyclopaedia (wydanie czwarte) stwierdza, że Von Goom jest postacią mityczną i zalicza go do tej samej grupy zjawisk co wilkołaki i wampiry. O jego gambicie nie ma nawet wzmianki. Wasilij Nikołajewicz Krylów gorąco poleca gambit Von Gooma w angielskim wydaniu swojej książki Russian Theory of the Opening, ale w rosyjskim wydaniu nie ma na ten temat ani słowa. Na szczęście Krylów nie znał — i nie zna nadal — samych ruchów, nie mógł więc ich polecić swoim amerykańskim czytelnikom. Gdyby to zrobił, zimna wojna byłaby skończona. Byłby to koniec Ameryki, a może nawet koniec świata.
Von Goom był jak większość odkrywców niepozornym człowiekiem i najprawdopodobniej dokonał swego odkrycia, jak większość odkrywców, przypadkiem. Był nieślubnym dzieckiem znanej aktorki i ważnej osobistości ze świata politycznego. To skandaliczne pochodzenie było zmorą jego młodych lat i gdy tylko zyskał do tego prawo, zmienił sobie nazwisko na Von Goom.
