Wraz z upływem l at czytanie książek stało się dla Davida doświadczeniem przeżywanym w samotności. Dopiero choroba matki raz jeszcze przywołała czasy dzieciństwa, lecz jednocześnie sprawiła, że zamienili się rolami. Ale jeszcze zanim matka zachorowała, David często wchodził po cichutku do pokoju, w którym czytała, pozdrawiał ją uśmiechem (zawsze odpowiadała mu tym samym), siadał obok niej i pogrążał się we własnej lekturze. I tak, choć oboje byli zatopieni w swoich własnych światach, dzielili tę samą przestrzeń i czas. Wyraz twarzy matki, gdy czytała, pozwalał Davidowi ocenić, czy historia opisywana w książce żyje w jej wnętrzu, a ona w niej, i po raz kolejny przypominał sobie wszystko, co opowiadała mu o baśniach i o władzy, jaką mają nad nami, a my nad nimi.


David na zawsze zapamięta dzień, w którym umarła jego matka. Był akurat w szkole i uczył się – a raczej nie uczył – analizy wiersza. Jego umysł wypełniały daktyle i pentametry, przypominające nazwy dziwnych dinozaurów zamieszkujących prehistoryczne krainy. Dyrektor otworzył drzwi do klasy i podszedł do nauczyciela angielskiego pana Benjamina (lub Big Bena, jak go nazywali uczniowie ze względu na wzrost oraz zwyczaj wyjmowania starego zegarka z kieszeni kamizelki, by poinformować niesfornych wychowanków o powolnym upływie czasu). Dyrektor szepnął coś do pana Benjamina, który skinął głową z powagą. Odwrócił się do klasy, odszukał wzrokiem Davida, a gdy się odezwał, jego głos brzmiał łagodniej niż zazwyczaj. Wywołał Davida i powiedział, że jest zwolniony z lekcji. Polecił mu spakować rzeczy i pójść za dyrektorem. David wiedział już, co się wydarzyło. Wiedział, zanim dyrektor przyprowadził go do gabinetu szkolnej pielęgniarki. Wiedział, zanim pojawiła się pielęgniarka z zaparzoną dla niego filiżanką herbaty w dłoni. Wiedział, zanim dyrektor stanął przed nim. I choć był jak zwykle surowy, widać było, że stara się łagodnie traktować osieroconego chłopca. Wiedział, zanim padły słowa, zanim filiżanka dotknęła jego ust, a herbata sparzyła go, przypominając, że on nadal żyje, lecz matkę utracił na zawsze.



4 из 259