Chrisoula zadrżała.

— Tu… uderza mnie — wyszeptała — bardziej niż gdziekolwiek, w Enrique czy… podczas lądowania, że trafiłam do innego miejsca we Wszechświecie.

Hugh objął ją ręką w talii. Gładkie słowa zawsze przychodziły mu z trudnością, więc powiedział po prostu:

— Bo tu 001 jest inaczej. Właśnie dlatego istnieje Port Kato: by badać szczegółowo obszar, który przez jakiś czas był izolowany. Mówi się, że przesmyk między Hansonią i resztą lądu zniknął dopiero piętnaście tysięcy lat temu. W każdym razie tutejsi dromidzi nigdy nie słyszeli o ludziach, zanim my się tu zjawiliśmy. Ouranidzi słyszeli jakieś plotki, co mogło mieć na nich pewien wpływ, ale niewielki.

— Dromidzi… ouranidzi… och! — Jako Greczynka natychmiast zrozumiała znaczenie tych terminów. — Fuksy i baloniki, prawda?

Hugh zmarszczył czoło.

— Proszę cię, to niezbyt miłe żarty, nie uważasz? Wiem, że w mieście często się tak o nich mówi, ale moim zdaniem obie rasy zasługują na godniejsze nazwy. Pamiętaj: to istoty inteligentne.

— Przepraszam.

Uścisnął ją lekko. — Nic się nie stało, Chris. Jesteś tu nowa. Kiedy po pytaniu zadanym Ziemi czeka się sto lat na odpowiedź…

— Tak. Zastanawiałam się, czy to warto: rozmieszczać kolonie tak daleko poza Układem Słonecznym, po to, by otrzymywać wiedzę naukową z takim opóźnie­niem.

— Masz w tej sprawie aktualniejsze dane niż ja.

— No więc… planetologia, biologia, chemia — wszystkie te nauki wypracowy­wały sobie nowe poglądy, gdy odlatywałam, a to dotyczyło każdej gałęzi wiedzy, od medycyny po regulację sejsmiczną. — Chrisoula wyprostowała się. — Może kolejnym etapem będzie wasz przedmiot, ksenologia? Jeśli potrafimy zrozumieć mózg nieczłowieka… nie, dwa mózgi na tym księżycu, a może nawet trzy, jeśli naprawdę istnieją tu dwa zupełnie odmienne typy ouranidów, jak słyszałam… — nabrała oddechu — no to wtedy może zyskamy szansę zrozumienia nas samych. — Wydawało mu się, że interesuje ją to naprawdę, że nie tylko stara się mu sprawić przyjemność, gdy mówiła dalej: — Czym wy się tu właściwie zajmujecie, ty i twoja żona? W Enrique mówili mi, że to coś zupełnie szczególnego.



7 из 51