Niosła je w ręku, gdy ruszyła w kierunku domu. Szła blisko wody i nagle zauważyła duży kamień zakopany do połowy w piasku, kilka cali od miejsca, gdzie wczesnym rankiem docierała fala przypływu. Dziwne – pomyślała – wydawał się nie na swoim miejscu.

Kiedy podeszła bliżej, spostrzegła coś dziwnego w wyglądzie kamienia. Był zbyt gładki i podłużny. Gdy znalazła się jeszcze bliżej, zdała sobie sprawę, że to w ogóle nie jest kamień. Była to butelka, prawdopodobnie pozostawiona przez bezmyślnego turystę lub miejscowego nastolatka, który przyszedł nocą na plażę. Zerknęła przez ramię i spostrzegła kosz na śmieci przyczepiony do wieżyczki ratownika. Postanowiła zrobić dobry uczynek. Kiedy sięgnęła po butelkę, ze zdziwieniem spostrzegła, że jest zakorkowana. Podniosła ją i spojrzała pod światło. Zobaczyła w środku owinięty sznurkiem list.

Przez chwilę poczuła przyspieszone bicie serca, ponieważ wróciły wspomnienia. Kiedy miała osiem lat i spędzała wakacje z rodzicami na Florydzie, wraz z inną dziewczynką wysłała morzem list, ale nigdy nie dostała odpowiedzi. List był prosty, zwyczajny, dziecinny. Po powrocie do domu przez kilka tygodni biegała do skrzynki pocztowej, mając nadzieję, że ktoś znalazł butelkę i odpowiedział na list. Kiedy odpowiedź nie nadeszła, poczuła rozczarowanie, potem wspomnienie zbladło i wreszcie zniknęło. Teraz starała się odtworzyć okoliczności towarzyszące temu wydarzeniu. Kto był z nią wtedy? Dziewczynka w jej wieku… Tracy?… Nie… Stacey?… Tak… Stacey! Miała na imię Stacey! Blondynka… Przyjechała z dziadkami na lato i… Tu pamięć zawiodła i Teresa, mimo wysiłków, już nic nie mogła sobie przypomnieć.



15 из 237