
W tej chwili wyminęli go dwaj astrofizycy, ich włosy były mokre po kąpieli. Przywitali go i oddalili się pośpiesznie w stronę windy. Jeden z astrofizyków miał widać nie w porządku magnetyczne podkowy, gdyż idąc, niezgrabnie zataczał się i podskakiwał. Dyrektor skierował się do jadalni. Tutaj przy śniadaniu siedziało około piętnastu osób.
Kucharz, wujek Wałnoga, pełniący funkcję inżyniera gastrono-ma, rozwoził porcje na wózku. Minę miał bardzo posępną. W ogóle z natury był człowiekiem dosyć ponurym, a w ostatnich dniach najwyraźniej jeszcze bardziej sposępniał. I to od owego nieszczęsnego dnia, gdy z Callisto, czwartego satelity, przekazano drogą radiową wiadomość o katastrofie z żywnością. Zmagazynowane na Callisto zapasy żywności zniszczyła pleśń. Podobne wypadki zdarzały się już przedtem, ale tym razem przepadła cała żywność, wszystko co do suchara, ponadto zniszczeniu uległy także plantacje glonów chlorella.
Na Callisto bardzo trudno pracować. W odróżnieniu od Amaltei, na Callisto istnieje biosfera i jak dotychczas nie znaleziono żadnych środków, które by potrafiły skutecznie zapobiec przenikaniu pleśni do pomieszczeń ludzkich. Jest to bardzo interesująca pleśń. Przenika przez wszelkie przegrody i pochłania wszystko co jadalne — chleb, konserwy, cukier. Ze szczególną zachłannością pożera chlorellę. Zdarza się też niekiedy, że atakuje człowieka, ale to nic groźnego. Początkowo bardzo się tego obawiano i nawet największym śmiałkom rzedła mina, gdy na swej skórze dostrzegali charakterystyczny, odrobinę śluzowaty nalot. Ale pleśń nie wyrządzała żywemu organizmowi żadnych szkód ani nie powodowała bólu. Mówiło się nawet, że działanie jej jest nieco tonizujące. Natomiast żywność niszczyła w okamgnieniu.
— Wujku Wałnoga — odezwał się czyjś głos. — Czy na obiad znów bada suchary?
Dyrektor nie zauważył nawet, kto to powiedział, gdyż wszyscy przestali na chwilę jeść i zwrócili twarze w stronę wujka Wałnogi. Ci młodzi, wspaniali ludzie mieli twarze opalone prawie na czarno. Można było na nich wyczytać jakby znużenie. A może tylko tak się wydawało?
