Ufff, odetchnął z ulgą mieszkaniec Ziemi. Antropocentryczny, geocentryczny wszechświat, w który zawsze wierzyła Ziemia, zatrząsł się w posadach, ale szybko odzyskał równowagę. Separatyści, którzy przeciwstawiali się Kompanii, w obliczu nowego zagrożenia oraz nagłego i wyraźnego załamania w wymianie towarowej, zdobywali wpływy i nowych zwolenników.

Kompania pogrążała się w chaosie. Instrukcje wędrowały długo, a tymczasem Pell, wyzwolona spod kontroli Kompanii, rosła w siłę. Przy dalszych gwiazdach nagle wyrosły nowe, nie usankcjonowane przez Kompanię Ziemską stacje, stacje, które przyjęły nazwy Mariner i Viking; one, z kolei, założyły Stację Russella i Esperance. Z czasem dotarły na miejsce instrukcje Kompanii nakazujące wyludnionym teraz bliższym stacjom podjęcie takich to a takich działań, celem ustabilizowania handlu; czysty nonsens.

Rozwinął się już nowy model wymiany towarowej. Niezbędnymi biomateriałami dysponowała Pell. Większość stacji gwiezdnych miała tam bliżej; a kompanie ze stacji gwiezdnych, które do niedawna widziały w Ziemi ukochaną Matkę, dostrzegły teraz nowe możliwości i wykorzystały je. Powstały kolejne stacje. Wielki Krąg został przerwany. Niektóre statki Kompanii Ziemskiej zrejterowały, by handlować z Nowym Pograniczem i nikt nie był w stanie ich zatrzymać. Handel istniał nadal, choć uległ modyfikacjom. Wartość towarów ziemskich spadała i w konsekwencji utrzymanie na dotychczasowym poziomie dobrobytu zawdzięczanego koloniom kosztowało Ziemię coraz więcej.

Nadszedł kolejny szok. Przedsiębiorczy kupiec odkrył nowy świat, Cyteen. Powstawały dalsze stacje — Fargone, Paradise, Wyatt — i Wielki Krąg rozszerzał się coraz bardziej.

Kompania Ziemska podjęła nową decyzję; program zwrotu kosztów, podatek od dóbr, który wyrównałby ostatnio poniesione straty. Prawili stacjom kazania o Społeczności Ludzkiej, o Długu Moralnym i długu wdzięczności.



6 из 563