
Kiedy zatem weszła do mnie ta damulka, byłem pewien, że moje szczęście w końcu się odmieniło.
– Co sprzedajesz, paniusiu?
Posłała mi spojrzenie, które podnieciłoby nawet dynię i od którego serce zerwało mi się do olimpijskiego sprintu. Miała długie jasne włosy i figurę, na widok której Tomasz z Akwinu zapomniałby o swych ślubach. Ja w każdym razie zapomniałem o moich: nigdy nie przyjmować zleceń od kobitek.
– Co by pan powiedział na trochę zielonych? – spytała zmysłowym głosem, od razu przechodząc do rzeczy.
– Mów dalej, siostro.
Nie chciałem, żeby się zorientowała jak bardzo potrzebuję gotówki, toteż uniosłem dłoń do ust. Lepiej, by klienci nie widzieli, jak się ślinisz.
Otworzyła torebkę i wyciągnęła zdjęcie, błyszczącą odbitkę osiem na dziesięć.
– Poznaje pan tego człowieka?
– W moim biznesie zna się różnych ludzi.
– Jasne. On nie żyje.
– To też wiem, skarbie. Stare wieści. To był wypadek.
Spojrzała na mnie wzrokiem tak zimnym, że można by rozbić go na kostki i wrzucić do koktajlu.
– Śmierć mojego brata nie była wypadkiem.
Uniosłem brwi – w moim biznesie przydają się różne dziwne umiejętności.
– Twojego brata? – Zabawne, nie wyglądała na lalę, która mogłaby mieć brata.
– Jestem Jill Dumpty.
– Humpty Dumpty był twoim bratem?
– I nie spadł sam z tego muru, panie Paluch. Zepchnięto go.
Dumpty maczał palce w większości mętnych interesów w tym mieście. Bez trudu potrafiłbym wymienić pięciu gości, którzy woleliby widzieć go martwym niż żywym.
No, bez większego trudu.
– Rozmawiałaś o tym z glinami?
– Nie, żołnierze Króla nie chcą mieć nic wspólnego z jego śmiercią. Mówią, że po upadku starali się go zebrać w jedną całość.
Odchyliłem się na krześle.
– O co ci zatem chodzi? Gdzie tu moje miejsce?
– Chcę, żeby znalazł pan zabójcę, panie Paluch. Chcę, by stanął przed sądem, chcę, by usmażył się jak jajecznica. Och, i jeszcze jeden drobiazg – dodała lekkim tonem. – Humpty przed śmiercią zabrał z domu małą brązową kopertę ze zdjęciami, które miał mi wysłać, medycznymi zdjęciami. Jestem pielęgniarką, robię dyplom. Są mi potrzebne do egzaminu.
