
Obie kobiety nie mogły bardziej się różnić. Urodzona w domu rybaka, Dorkas dorastała w biedzie, ale zawsze trzymała się swoich wartości. Jej odmowa dostosowania się do bardziej snobistycznych standardów własnych potomków oraz cięty język sprawiały, że niechętnie ją zapraszano. Jednak między Dorkas i Giannisem zawsze istniała szczególna więź, którą nawiązali, kiedy jako nastolatek przeżywał okres buntu.
– Nic nie mówisz. Ale gdybyś jutro stracił wszystkie swoje pieniądze, myślisz, że Krista zostałaby z tobą? – zapytała go starsza pani suchym tonem. – Bo ja myślę, że uciekałaby tak szybko, że nie byłbyś w stanie jej dogonić!
Wstając, Giannis omal nie roześmiał się na głos. W takiej sytuacji Krista byłaby dla niego jedynie obciążeniem. Użalałaby się nad sobą i miała do niego pretensje. Była bez wątpienia produktem swojego luksusowego otoczenia. Czy Dorkas naprawdę myślała, że znajdzie się jakaś kobieta nieczuła na jego bogactwo?
Skinąwszy szefowi ochrony, Nemosowi, Giannis wyszedł na taras. Rozkoszował się świeżym powietrzem, jednocześnie analizując cień, który padł na jego dobry nastrój. Przecież nie miał wątpliwości co do małżeństwa z Kristą Spyridou. Wszyscy uważali ją za świetną partię. Miała doskonałe pochodzenie i urządzała wspaniałe przyjęcia. Należeli do tego samego ekskluzywnego świata i rozumieli rządzące nim zasady. Bez względu na to, co się stanie, nie będzie rozwodu. W ten sposób bogactwo i wpływy rodziny Petrakosów będą chronione przez następne pokolenie.
Jednak Giannis nie mógł zapomnieć, że mając dziewiętnaście lat, już raz umawiał się z Kristą Spyridou i rzucił ją. Odkrył wtedy, że najpiękniejsza dziewczyna na świecie poza urodą nie ma nic więcej do zaoferowania. Była zimna zarówno w łóżku, jak i poza nim.,,Proszę, nie popsuj mi fryzury…" – to była jej ulubiona wymówka. „Naprawdę, naprawdę muszę się zdrzemnąć dla urody".
