Są także minusy. Będą próbowali traktować mnie jak dziecko, a ponieważ tak właśnie została zamaskowana moja prawdziwa tożsamość, w jakimś stopniu będę się musiał na to godzić. I chociaż dzieciom pozwala się na nieco więcej niż dorosłym w nieskomplikowanych, sytuacjach społecznych, to z drugiej strony podlegają one ściślejszej kontroli społeczno — towarzyskiej. Uświadomienie sobie tego faktu doprowadziło mnie do ustalenia i przyjęcia ewentualnie najlepszej i najbardziej skutecznej osobowości. To, że Bul był płci męskiej, pochodził ze światów cywilizowanych i z rodziny należącej do sfer politycznych, oznaczało, iż jego iloraz inteligencji, a także wykształcenie ogólne były prawdopodobnie o wiele powyżej przeciętnej. Fakt natomiast, iż udało mu się dokonać zabójstwa i przeżyć, a nawet to, że zesłano go na Romb Wardena, stanowił jeszcze jeden plus. Nie będę bowiem miał większych trudności z przekonaniem kogo trzeba, iż jestem w rzeczywistości starszy niż świadczyłby o tym mój oficjalny wiek, co niewątpliwie złagodzi moje problemy. Odgrywanie roli twardego, inteligentnego dzieciaka może okazać się wielce użyteczne.

Położyłem się na pryczy i wprawiłem w lekki trans, przebiegając w myślach te nowe informacje, sortując je i zapamiętując. Dane dotyczące krótkiego życia Bulą i dane dotyczące jego rodziny były szczególnie istotne, w tym zakresie właśnie zachodziła bowiem możliwość ewentualnych moich pomyłek i wpadek. Przestudiowałem również jego sposób zachowania, przyzwyczajenia i tym podobne sprawy, i spróbowałem wczuć się w umysłowość małego, ale śmiertelnie niebezpiecznego zabójcy.

Wiedziałem, że nim dotrę na Meduzę, muszę to wszystko opanować do perfekcji. Dla własnego chociażby bezpieczeństwa. Miałem przed sobą jeszcze jedno zabójstwo i chociaż liczyłem na to, iż mnie nie doceniają sam ani przez moment nie zamierzałem nie doceniać Talanta Ypsira.

Rozdział drugi



32 из 364