
Kiedy jednak sprawa robotów o nieprawdopodobnych wręcz możliwościach wyszła na jaw, Konfederacja szybko wpadła na trop intrygi i przeciwstawiła jej swą własną. Wysłanie agenta na światy Wardena nie było jednak posunięciem wystarczającym. Lordowie kontrolowali swe światy; poza tym każdy wysłany tam agent automatycznie wpadał w pułapkę organizmu Wardena i dość wcześnie decydował się, z którą stroną opłaca mu się związać swą przyszłość.
Jednakże dzięki zastosowaniu tzw. procesu Mertona umieszczono umysł najlepszego agenta Konfederacji w ciałach czterech skazanych kryminalistów z długą przestępczą historią; każdego z nich wysłano na jeden ze światów Rombu Wardena. W mózg każdego wszczepiono małe urządzenie pozwalające przesłać wszystko, co widzą i słyszą, do oryginalnego agenta, pozostającego na orbitującym statku wartowniczym. Żywiono nadzieję, iż ów agent, wspomagany wyrafinowanym komputerem analitycznym, będzie w stanie ułożyć elementy łamigłówki, jaką przedstawiał w chwili obecnej Romb Wardena. Jednocześnie jego osobowość miała wspomóc psychologicznie, wydany agentom na dole, rozkaz zabicia czterech władców, zniszczenia harmonogramu ich działań i tym samym zyskania nieco czasu dla Konfederacji.
Kiedy jednak agent główny obserwował, a nawet doświadczał osobiście przeżyć swych odpowiedników na Lilith, Cerberze i Charonie, zauważył, jak jego odpowiednicy — on sam — odrzucają podstawowe wartości, które dotąd wyznawali: lojalność, zasady Konfederacji, to wszystko, co on/oni zaakceptowali i czemu poświęcili swe całe życie. Teraz zaś, przekonany, iż wykrył już całą intrygę — a znajdując się pod naciskiem własnego komputera i swych przełożonych — opowiadał to wszystko Morahowi. Przekazywanie tego sekretu tajemniczemu Szefowi Ochrony obcych nie wynikało z pewności siebie agenta; miało ono raczej dać szansę do nawiązania pewnego rodzaju wzajemnego zaufania. Morah znał osobiście i miał w swoim pobliżu co najmniej jednego z jego „sobowtórów”, Parka Lacocha z Charona. Wiedział więc, z kim ma w tej chwili do czynienia. Szef Ochrony był wyraźnie poruszony.
