Miała jeden problem, za to dość poważny: co prawda cieszyła się z posiadania drobnych kawałków dających światło, ale w jaki sposób połączyć je w jedno słońce? Lampki, nieduże pojemniki z materiału przypominającego szkło, wypełnione świętym światłem, przypominały nieco ziemskie neonówki. Miranda nie była fizykiem czy chemikiem, a bała się prosić kogokolwiek o radę w obawie, że jej plan zostanie odkryty. Gromadziła więc światełka z nadzieją, że być może czas jakoś jej pomoże.

Innym, właściwie na dobrą sprawę nierozwiązywalnym problemem była kwestia przedostania się przez mur.

Nagle jednak, w ciągu paru zaledwie tygodni, wszystko zaczęło się układać.

Miranda wędrowała akurat po lesie, zajęta zbieraniem okazów, które mogłyby zainteresować laboratorium w stolicy. Miała zgłaszać przede wszystkim znaleziska świadczące o chorobach roślin czy też o wzrastającej bądź malejącej populacji różnych gatunków zwierząt. Starała się przy tym jak najczęściej zbliżać do muru, uznała bowiem, że należy dokładnie go zbadać.

Otrzymała pozwolenie poruszania się po Srebrzystym Lesie, byle tylko trzymała się z daleka od okolicy, gdzie pracowali Madragowie i gdzie ziemia niekiedy drgała od wibracji umieszczonych pod jej powierzchnią wielkich maszyn. Na ogół chodziła sama, od czasu do czasu tylko pożyczała sobie do towarzystwa Nera.

Tego dnia jednak samotnie wybrała się na przechadzkę do Srebrzystego Lasu. Nieczęsto się tam zapuszczała, gdyż las położony był daleko.

Wówczas to usłyszała glosy.

Skuliła się instynktownie, nie dlatego by w Królestwie Światła było coś, czego powinna się bać, raczej po prostu zareagowała odruchowo. Przez las nadeszli trzej mężczyźni, kierowali się wprost do muru, który, jak się orientowała, znajdował się w pobliżu za drzewami.

Ze swego miejsca miała doskonały widok.

Ujrzała dwóch Strażników prowadzących między sobą więźnia, którego wcześniej, całkiem niedawno, widziała przez moment. Siostra powiedziała jej, że ten człowiek ma na imię John i był dyrektorem personalnym ratusza w nieciekawym mieście nieprzystosowanych. Wiedziała także, że został skazany za straszne zbrodnie popełnione na kobietach i że Elena się w nim zakochała, o mało przez to nie tracąc życia. Wszystkie te wydarzenia miały jednak miejsce na peryferiach świata Mirandy, nie śledziła ich z uwagą.



12 из 175