3

Upłynęło sporo czasu, zanim uznała wreszcie, że wszystko jest gotowe. Wyruszając na swą wielką ekspedycję ratunkową, musiała być pewna, że nic ją nie zawiedzie.

Tymczasem napawała się samotnością w lasach. Miranda żyła życiem lasu. Potrafiła rozpoznać strumyk po jego szemraniu, znała kryjówki maleńkich zajączków, lecz nigdy ich nie dotykała, wiedziała, gdzie rosną najsmaczniejsze jagody, często wyciągała się na mchu, wsłuchana w szum srebrzystych liści, potrącanych delikatnym wietrzykiem.

Zdarzało się niekiedy, że czuła się obserwowana. Wiedziała oczywiście, że las pełen jest elfów i innych istot natury, lecz to wrażenie było bardziej namacalne. Domyślała się, kto może się jej przyglądać. Nieraz podczas swych wędrówek spotykała Tsi-Tsunggę i ucinała sobie z nim pogawędkę. Pomagał jej w szukaniu okazów, wszystko jedno, czy chodziło o minerały czy o rośliny. Zaprzyjaźnili się i potrafili mówić tym samym językiem, językiem miłości do przyrody. Z jakiegoś jednak powodu Tsi-Tsungga budził w dziewczynie niepokój. Miranda nie bardzo wiedziała, dlaczego tak się dzieje. Bardzo polubiła Tsi i chciała mu pokazać, że jest jego przyjaciółką, coś jednak ją przed tym powstrzymywało. Lęk, by zanadto się do niego nie zbliżyć? Nie potrafiła lepiej określić tego uczucia, wiedziała, że jest ono wręcz idiotyczne, bo przecież była pewna przyjacielskich zamiarów Tsi, on nigdy by jej nie zdradził, nie zawiódł w żaden sposób.

Pozostawało jednak to coś, trudne do zdefiniowania. Nie niechęć, nie, nie potrafiła znaleźć właściwszego słowa niż „lęk”. A może niepewność? Strach?

Jakie to niemądre z jej strony!

W pewien jasny dzień, kiedy czuła, jak narasta w niej zniecierpliwienie, niemal zmuszając do natychmiastowego podjęcia dobroczynnej misji na rzecz nieszczęśliwych mieszkańców Królestwa Ciemności, postanowiła wybrać się do lasu, by choć na pewien czas zająć myśli innymi sprawami. Roztargniona zbierała zioła, tym razem mając na uwadze uzdrawiające napary, które przygotowywał Móri. Miranda często przynosiła mu potrzebne rośliny.



20 из 175