— A zatem, Geralt — rzekł — nie polujesz na smoki, zielone i na inne kolorowe. Przyjąłem do wiadomości. A dlaczego, jeśli wolno spytać, tylko na te trzy kolory?

— Cztery, jeśli chodzi o ścisłość.

— Mówiłeś o trzech.

— Ciekawią cię smoki, Borch. Jakiś specjalny powód?

— Nie. Wyłącznie ciekawość.

— Aha. A z tymi kolorami, to tak się przyjęło określać smoki właściwe. Chociaż nie jest to określenie precyzyjne. Smoki zielone, te najpopularniejsze, są raczej szarawe, jak zwykłe oszluzgi. Czerwone faktycznie są czerwonawe lub ceglaste. Wielkie smoki o kolorze ciemnobrunatnym przyjęło się nazywać czarnymi. Najrzadsze są smoki białe. nigdy takiego nie widziałem. Trzymają się na dalekiej Północy. Jakoby.

— Ciekawe. A wiesz, o jakich smokach ja jeszcze słyszałem?

— Wiem — Geralt łyknął piwa. - O tych samych, o których i ja słyszałem. O złotych. Nie ma takich.

— Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Bo nigdy nie widziałeś? Białego podobno też nigdy nie widziałeś.

— Nie w tym rzecz. Za morzami, w Ofirze i Zangwebarze, są białe konie w czarne paski. Też ich nigdy nie widziałem, ale wiem, że istnieją. A złoty smok to stworzenie mityczne. Legendarne. Jak feniks, dajmy na to. Feniksów i złotych smoków nie ma.

Vea, wsparta na łokciach, patrzyła na niego ciekawie.

— Pewnie wiesz, co mówisz, jesteś wiedźminem — Borch naczerpał piwa z antałka. - A jednak myślę, ze każdy mit, każda legenda musi mieć jakieś korzenie. U tych korzeni coś leży.

— Leży — potwierdził Geralt. - Najczęściej marzenie, pragnienie, tęsknota. Wiara, że nie ma granic możliwości. A czasami przypadek.

— Właśnie, przypadek. Może kiedyś był złoty smok, jednorazowa, niepowtarzalna mutacja?

— Jeśli tak było, to spotkał go los wszystkich mutantów. - Wiedźmin odwrócił głowę. - Zbyt się różnił, żeby przetrwać.

— Ha — rzekł Trzy Kawki — zaprzeczasz teraz prawom natury, Geralt. Mój znajomy czarodziej zwykł był mawiać, że w naturze każda istota ma swoją kontynuację i przetrwa, takim czy innym sposobem. Koniec jednego to początek drugiego, nie ma granic możliwości, przynajmniej natura nie zna takich.



9 из 327