
Tymczasem wszystko tak łatwo samo się rozwiązało.
Unni była dość naiwną osobą. Już wkrótce miała doświadczyć, że posiadanie takich przyjaciół jak Jordi nie jest samą tylko przyjemnością.
Nie z uwagi na niego i jego wspaniały charakter, lecz ze względu na wszystko to, co się łączyło z jego osobą.
2
Ciemność zapadała ponad Hornindalsvatnet, najgłębszym jeziorem w Europie, mierzącym ponad pół kilometra w głąb i o najczystszej w Skandynawii wodzie. Znajdowali się na samym początku dwudziestopięciokilometrowej trasy ciągnącej się wzdłuż jeziora. Świecił księżyc, ponieważ jednak kierowali się na południe od jeziora, nie widzieli księżycowej ścieżki odbijającej się w wodzie. Od czasu do czasu tylko tafla wody migotała i lśniła w ciemności.
Telefon komórkowy Mortena był podłączony do głośników samochodowych. Kiedy zadzwonił, Morten jako właściciel odebrał połączenie.
– Witaj, Mortenie, mówi Emma!
– Cześć – zająknął się zdumiony.
Współtowarzysze podróży skrzywili się, Antonio zatrzymał samochód.
– Gdzie jesteście? – spytała dziewczyna.
Wszyscy jednocześnie wykonali gesty, mające ostrzec Mortena przed mówieniem wprost.
– Tego… tego, doprawdy, nie wiem – odpowiedział Morten zmieszany, ciesząc się, że ciemności kryją rumieniec, który wypełzł mu na twarz. To przecież Emma, cudowna Emma!
– Przyjedźcie po mnie! – nakazała dziewczyna. – Czekam w Ålesund.
– Naprawdę jesteś w tych stronach? – wykrzyknął Morten.
– Owszem, przyleciałam samolotem.
