* * *

Mały, bladoskóry, stał na tylnych nogach z tą samą niezręczną łatwością, którą pamiętałem u innych świń. Oczy zasłonił goglami, utrzymywanymi na miejscu przez zawiązane z tyłu głowy rzemyki. Miał na sobie czerwone poncho. W jednej ratkowo-palczastej dłoni trzymał tasak z tą niedbałą biegłością, która sugeruje, że wykorzystywał go zawodowo i już dawno ostrość narzędzia przestała go onieśmielać.

Nie odłożyłem broni, przynajmniej nie natychmiast.

— Nazywam się Tanner Mirabel — powiedziałem. — Wczoraj przybyłem ze Skraju Nieba. Szukałem kogoś i przez pomyłkę zawędrowałem do niewłaściwej części Mierzwy. Zostałem złapany przez mężczyznę o nazwisku Waverly i zmuszony do wzięcia udziału w Grze.

— I zdołałeś uciec z takim karabinem? Linówką? Niezły trik jak na przybysza, Tannerze Mirabelu.

Wymówił moje nazwisko jakby to było przekleństwo.

— Noszę ubranie Żebraków — powiedziałem. — I, jak zauważysz, mam akcent kogoś ze Skraju Nieba. Mówię trochę po kanazjańsku, jeśli łatwiej ci rozmawiać w tym języku.

— Norte jest doskonałe. My, świnie, nie jesteśmy tacy głupi, jak jesteście skłonni myśleć wy wszyscy. — Przerwał. — To dzięki akcentowi masz tę broń? W takim razie co za akcent!

— Pomogli mi ludzie — wyjaśniłem. Już miałem wspomnieć nazwisko Zebry, ale się zreflektowałem. — Nie wszyscy w Baldachimie akceptują Grę.

— To prawda — przyznał mężczyzna. — Ale są przecież z Baldachimu i na nas siusiają.

— Mogli mu pomóc. — Usłyszałem inny głos, tym razem damski. Spojrzawszy w półmrok, zobaczyłem wyższą świnię. Wyglądała na samicę. Zbliżyła się do mężczyzny, starannie wybierając drogę przez rumowisko — skutek mojego upadku. Miała obojętny wyraz twarzy, jakby robiła takie rzeczy codziennie. Ujęła mężczyznę za łokieć. — Słyszałam o takich ludziach. Nazywają siebie sabotażystami. Jak on wygląda, Lorancie?

Pierwsza świnia — Lorant — zerwał z głowy gogle i podał kobiecie. Była w dziwaczny sposób ładna; ludzkie włosy otaczały tłustymi zasłonami jej ryjowatą lalkowatą twarz. Przyłożyła na chwilę gogle do oczu i kiwnęła głową.



2 из 296