
Dziwne wydarzenia zaczęły się, jak opowiedział, dwa tygodnie temu, kiedy rozpoczęta jeszcze w ubiegłym roku seria doświadczeń przyniosła nagle absolutnie nieoczekiwane, a nawet sensacyjne rezultaty. („Wy tego, oczywiście, nie zrozumiecie, chłopcy, chodzi o odwrotną transkryptazę, czyli zależną od RNA polimerazę DNA, czyli po prostu o rewertazę, to jest taki enzym, występujący w wirusach onkogennych, a to, powiadam wam bez fałszywej skromności, pachnie Noblem…”). W laboratorium Weingartena oprócz niego samego nikt tych rezultatów ocenić nie umiał. Większości, jak to zwykle bywa, cała sprawa po prostu zwisała, a nieliczne twórcze jednostki doszły do wniosku, że eksperymenty zwyczajnie się nie udały. Pora była letnia i wszyscy wyrywają się na urlopy, a Weingarten naturalnie nikogo nie puszcza. Wynika niewielki skandal — intrygi, rada zakładowa, komitet partyjny. W kulminacyjnym punkcie afery na jednej z narad Weingarten dowiaduje się półoficjalnie, że powstała pewna koncepcja — a mianowicie padła propozycja, aby mianować towarzysza Walentina Weingartena dyrektorem nowego supernowoczesnego Centrum Biologicznego, którego budowa w Dobroliubowie jest właśnie na ukończeniu.
Ta wiadomość spowodowała, że W. Weingarten poczuł się nieźle skołowany, niemniej jednak szybko dotarło do niego, że ta dyrekcja to, po pierwsze, jeszcze chwilowo kanarek na dachu i nie wiadomo kiedy, jeśli w ogóle, stanie się wróblem w garści, a po drugie, oderwie W. Weingartena od jego pracy na co najmniej półtora roku, a może nawet i na dwa. A Nobel, moi kochani, to jednak Nobel.
Dlatego na razie Weingarten obiecał zastanowić się nad propozycją, a sam wrócił do laboratorium, do swojej zagadkowej zwrotnej transkryptazy i kwitnącego skandalu. Nie minęły dwa dni, kiedy wezwał go do siebie szef, członek Akademii, zapytał, jak przebiega realizacja bieżących zadań („Trzymałem język za zębami, chłopcy, byłem nieprawdopodobnie powściągliwy…”) i zaproponował, aby Weingarten przestał bawić się podejrzanymi głupstwami i zajął się takim to a takim tematem, którego znaczenie dla ojczystej ekonomiki trudno przecenić i z tego względu temat ten jest niezmiernie obiecujący zarówno pod względem materialnym, jak i duchowym, on szef, ręczy za to własną głową.
