Te dwie ostatnie obserwacje łączyły się w jedno. Smutek z powodu samotności.

Urodzony w roku 1861. A zatem sto trzydzieści cztery lata temu. Niepojęte! Usiedli znowu i Marco również zaczął jeść śniadanie.

– Wiedziałem, że znajdujesz się gdzieś wśród nas – powiedział Nataniel uszczęśliwiony. – Ale dlaczego jesteś na Ziemi? Skąd przybywasz? Co się z tobą działo?

– Właściwie niewiele – odrzekł Marco i Miranda zadrżała, słysząc jego wspaniały głos. – Jestem niespokojnym duchem, Natanielu. Moja ludzka krew daje o sobie znać, nie mogłem dłużej pozostać w Czarnych Salach.

– No, a Tiili? Gdzie ona się podziewa? – To pytała Ellen. O tego rodzaju sprawy zawsze pytają kobiety.

– Tiili jest tam nadal, widzicie, właściwie to do niczego między nami nie doszło, ja nie jestem stworzony do ziemskiej miłości, ona się we mnie zakochała, ponieważ ja… uratowałem ją w ten… specjalny sposób.

Ellen skinęła głową. Gabriel również. Nie chciał o tym rozmawiać w obecności Mirandy, chociaż córka znała bardzo dobrze całą historię Ludzi Lodu.

Wiedziała też o Tiili, która swoim ciałem broniła dostępu do wody zła. Została ulokowana w przejściu siedemset lat temu, mała, samotna dziewczynka. A klucz do wody? Był nim sam Tengel Zły. Przejście miało zostać otwarte, kiedy on dokona defloracji dziewczynki. To znaczy, odbierze jej dziewictwo. Potworny los dla tej biednej istoty, która przez wiele stuleci musiała czekać właśnie na to! Marco wyprzedził jednak złego przodka. Uczynił to z obowiązku, ale Tiili go ubóstwiała.

Teraz wszystko minęło. Co się stało?

– Jak wiecie, Tiili przeniosła się ze mną do Czarnych Sal. Była strasznie samotna i nieszczęśliwa, więc nie miałem sumienia wyjawić jej prawdy: że ją bardzo lubię, odczuwam dla niej współczucie, ale nic poza tym. Na szczęście zaraz po przybyciu do Czarnych Sal ona sama uświadomiła sobie, że jej uczucie do mnie to jedynie uwielbienie dla bohatera. Wkrótce potem zakochała się ponownie, tym razem głęboko i szczerze, rozstaliśmy się więc jako przyjaciele.



12 из 206