Zdolność uwalniania miejsc od duchów i innych upiorów jest jedną z tych, jakie odziedziczyłem. Ale na długo przede mną przyszedł na świat Marco, a jego talenty są dziesięciokrotnie większe niż moje. W walce ze złym przodkiem pomagaliśmy sobie. Potem jednak Marco, który na dodatek jest nieśmiertelny, zdecydował się opuścić nasz świat. Jest on przede wszystkim księciem Czarnych Sal, chociaż nie mogę wam teraz wyjaśnić bliżej, co to takiego.

Peter był inteligentnym młodym człowiekiem. Wskazał na porośniętą mchem kupkę kamieni

– Powiedziałeś, że z tą istotą sam nie dasz sobie rady. Dlaczego potrzebna ci jest w tym przypadku pomoc Marca?

– Ponieważ tutaj chodzi o innego nieśmiertelnego i, jeśli się nie mylę, jest to czarnoksiężnik, ja tego rodzaju istoty nie odważyłbym się dotknąć. Czuję zresztą, że moje siły są ograniczone, Marco potrafiłby się uporać z tą sprawą. Ja nie mam odwagi.

– Jesteś pewien, że Marco będzie mógł?

– Oczywiście.

Zebrani rozmyślali o owym niezwykłym Marcu. Musi to być rzeczywiście ktoś wyjątkowy!

Jenny rzekła niepewnie:

– Czy mam rację, sądząc, iż ten, który został tutaj pogrzebany, jest nieszczęśliwy?

Nataniel skierował na nią spojrzenie swoich połyskujących żółto oczu.

– Ty byś też z pewnością była nieszczęśliwa, gdybyś tak musiała leżeć nie wiadomo jak długo. Problem polega na tym, że tak niewiele wiem o spoczywającym tu czarnoksiężniku. Sol powiedziała, że prowadził walkę ze złym zakonem rycerskim.

– To by wskazywało, że był dobrym człowiekiem – wtrąciła Miranda ufnie.

– Owszem, może się jednak zdarzyć, że dwie złe strony zwalczają się nawzajem.

Peter powstrzymał uśmiech.

– To tak, jak walka dwóch gangów, ciągle się o czymś takim słyszy.

– No właśnie.

Ellen, delikatna, sympatyczna, pełna ciepła i w dalszym ciągu bardzo pociągająca mimo swoich pięćdziesięciu siedmiu lat, powiedziała:



3 из 206