
Ram i Indra kierują się nad leśne jezioro w Czechach, dawnej Bohemii, gdzie przebywają przyjaciele. Gondolę Rama śledzi jednak wrogi samolot, Maszyna Śmierci, a on i Indra o tym nie wiedzą.
Realizację planu Królestwa Światła rozpylenia na powierzchni Ziemi eliksiru, usuwającego nienawiść i wrogość z ludzkich serc, utrudniają Talornin i Lenore, przybyli z Bliźniaczej Planety. Grożą wypuszczeniem śmiercionośnego wirusa, przetrzymują zaginionych, a ich Maszynę Śmierci pilotują żądni krwi mężczyźni.
Talornin został zwabiony do mistycznej twierdzy przez znającą się na czarach czeską królową Libuszę, która żyła w VI wieku. Libusza poprosiła Farona o zajęcie się jej potomkinią Lisą, będącą jej wcieleniem. Lisa jest narkomanką i Armas, któremu wyznaczono zadanie pilnowania dziewczyny, nie może jej znieść.
Lenore znajduje się teraz poza twierdzą. Sol z Ludzi Lodu, współpracująca z Libuszą, zamierza się nią „zająć”. Na swój sposób.
Kiro, Faron oraz Strażnicy Sardor i Nim kierują się na górski płaskowyż, na którym stoi twierdza.
Twierdza jest jedynie ułudą, magicznym wytworem czarodziejskiej mocy Libuszy, lecz o tym ani Talornin, ani Lenore nie wiedzą.
1
Kiro dotarł do krawędzi płaskowyżu i tam stanął, osłonięty kilkoma drzewami. Nie odwracając się, gestem podniesionej ręki zatrzymał tych, którzy nadchodzili za nim: Farona, Sardora i Nima.
– Co, na miłość boską…? – szepnął Nim.
– Niech Sol robi swoje – mruknął Faron.
On widział Libuszę, był bowiem jej przyjacielem i zaufanym, pozostali jednak dostrzegali tylko Sol i Lenore, stojące przed niezwykłą prastarą twierdzą, którą można by niemal nazwać zamczyskiem. Dwie znające sztukę czarowania kobiety miały wokół siebie dostatecznie dużo wolnej przestrzeni, i było to najwyraźniej bardzo potrzebne, bo Sol na serio przystąpiła do walki.
