Zostały jednak wypowiedziane. Jeśli słowa wypowiada się z należytą pasją, a bogowie akurat się nudzą, bywa, że cały wszechświat przeformowuje się wokół owych słów. Słowa zawsze miały moc odmieniania świata.

Trzeba uważać, kiedy wypowiada się życzenie. Nigdy nie wiadomo, kto może słuchać.

Albo co, skoro już o tym mowa.

Ponieważ zdarza się, że coś dryfuje akurat wśród wszechświatów, a kilka słów wypowiedzianych przez niewłaściwą osobę w odpowiedniej chwili może sprawić, że zmieni nieco kurs…

Daleko od tego miejsca, w gwarnej metropolii Ankh-Morpork iskry zawirowały przez chwilę w ślepym poza tym murze, a potem…

…był tam sklep. Stary sklep z instrumentami muzycznymi. Nikt nie zauważył jego przybycia. A kiedy już się pojawił, stał w tym miejscu od zawsze.


* * *

Śmierć siedział wpatrzony w pustkę, opierając brodę na dłoni.

Albert zbliżył się bardzo ostrożnie.

W chwilach zadumy — a to była właśnie jedna z nich — Śmierć często zdumiewał się, dlaczego jego sługa zawsze kroczy tą samą ścieżką po podłodze.

BO PRZECIEŻ, myślał, ROZWAŻMY SAM ROZMIAR POKOJU…

…który rozciągał się w nieskończoność, a przynajmniej tak blisko nieskończoności, że różnica nie jest istotna. W rzeczywistości miał około mili. To sporo jak na pokój, podczas gdy nieskończoności właściwie nie widać.

Śmierć trochę się zirytował, kiedy już stworzył dom. Czas i przestrzeń to kategorie, którymi się manipuluje, a nie takie, którym należy być posłusznym. Okazało się, że był nieco rozrzutny przy wymiarach pomieszczeń, i zapomniał, żeby uczynić zewnętrze większym od wnętrza. Podobnie było z ogrodem. Kiedy zaczął się trochę bardziej interesować tymi sprawami, uświadomił sobie, jaką rolę przypisują ludzie kolorowi w takich koncepcjach jak — dla przykładu — róże. Śmierć stworzył je czarne. Lubił czerń. Pasowała prawie do wszystkiego. A prędzej czy później pasowała już do wszystkiego bez wyjątku.



7 из 295