– Za kogo pan mnie ma? Nie jestem taka głupia! Najpierw gdzieś giną zeznania świadka, potem policjant, który je spisał, wyjeżdża do Australii. Wszystko się doskonale zgadza. Tyle tylko, że nie przypuszczał pan, iż ten człowiek wróci z antypodów i zacznie się dopytywać o moją sprawę. Wydawało się panu, że łatwo będzie można wszystko ukryć.

Keller pokręcił głową.

– Niech pani przestanie – powiedział. – Niczego nie ukryłem, ponieważ o niczym nie wiedziałem.

Dziewczyna wydęła wargi.

– Mógłby pan wymyślić coś bardziej przekonującego.

Sierżant Dutton zeznał, że osobiście wręczył panu to zeznanie.

– Możliwe. Nie wiem. Nic nie pamiętam – stwierdził, zwieszając głowę.

– Nie pamięta pan, że coś pan napisał na tym dokumencie? – spytała jadowitym tonem. – To był pański charakter pisma!

Pochylił się jeszcze bardziej, jakby pod wpływem nagłego ciężaru.

– Tak, ale…

– A potem zeznanie nagle się zgubiło – ciągnęła, nie zwracając na niego uwagi. – Zaplątało się w aktach innej sprawy. Tego pewnie również pan nie pamięta?

– Zupełnie – przyznał. – Kiedy się znalazło, byłem bardzo zdziwiony.

Megan uśmiechnęła się z triumfem. Nie sądził chyba, że da się nabrać na taką bajeczkę. Mógł jednak wymyślić coś innego albo w ogóle tu nie przychodzić.

– Nie wiem, po co się pan tu zjawił, ale to strata czasu – powiedziała.

– Przyszedłem, bo muszę znać prawdę.

Megan nie miała siły na dalszą rozmowę. Chciała się oprzeć, ale w porę przypomniała sobie, że nie ma o co. Tapczan składał się tylko z jednego, płaskiego materaca.

– Czyżby prawda stała się nagle dla pana taka ważna?

– spytała z ironią. – Jak do tej pory, wcale się pan nią nie przejmował. Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Chce pan pewnie, żebym przyznała się do winy. Mógłby pan wtedy wrócić do pracy w pełnej chwale.

Keller pokręcił głową.

– Pani przyznanie się do winy wcale by mi nie pomogło, ponieważ znaczyłoby, że w wyniku mojej nieudolności zwolniono morderczynię – powiedział. – To, czy jest pani niewinna, czy nie, nie ma dla mnie praktycznie znaczenia. Po prostu chcę wiedzieć, jak było naprawdę.



11 из 113