
Musiało to zrobić na lekarce spore wrażenie, ponieważ nie spytała o nic więcej. Powiedziała tylko, że już jedzie. Kiedy dotarli do domu, jej wysłużone auto stało przed wejściem.
– Co się stało? – powtórzyła, witając ich na ganku.
Widocznie jednak nie spodziewała się odpowiedzi, ponieważ natychmiast ruszyła do wnętrza. Daniel wniósł chorą do sypialni. Za nimi, posapując, toczyła się doktor Lang.
Zanim położył Megan na łóżku, ściągnął z niej przemoczoną piżamę i wytarł dziewczynę do sucha. Angela w tym czasie zbadała puls pacjentki i sprawdziła, czy ma gorączkę.
– Dobry Boże! Czy to nie…?! – spytała, przyglądając się rysom chorej.
– Tak, tak, to ona. Nie zwracaj na to uwagi. Poradź, co by tu zrobić, żeby rozgrzać jej stopy – zaczął się głośno zastanawiać. – Popatrz, są pokrwawione.
– Najlepiej zrobię, jeśli umieszczę ją w szpitalu – stwierdziła doktor Lang.
Daniel zaprotestował gwałtownie.
– Nic z tego. – Spojrzał na Megan. – Ma już dosyć wszelkich instytucji i ludzkiego wścibstwa.
– Danielu! Zwariowałeś! Wiesz chyba, co się stanie, jeśli odkryją ją u ciebie? W dodatku nagą.
– Masz rację. Zaraz coś dla niej znajdę – powiedział wychodząc.
Doktor Lang spojrzała na Megan, która cały czas majaczyła. Dotknęła jej czoła. Było gorące.
Zaczęła od rzeczy najłatwiejszych. Zdezynfekowała i opatrzyła stopy chorej, a następnie zrobiła jej zastrzyk.
W tym momencie do pokoju wszedł Daniel.
– Cholera jasna – zaklął. – Miotam się jak idiota po całym domu, a przecież piżamy są tu.
Wyjął najmniejszą ze swoich piżam i położył na łóżku. Kupił ją kiedyś sam i oczywiście okazało się, że pomylił rozmiar.
– Mam nadzieję, że nie skończy się to zapaleniem płuc.
– Ja również, chociaż nigdy nic nie wiadomo. – Doktor Lang pokręciła głową. – Ma bardzo słaby organizm. Dałam jej zastrzyk na wzmocnienie, ale powinna jeszcze wziąć coś na obniżenie gorączki. Chociaż nie sądzę, żeby lekarstwo szybko podziałało. Nie w tym przypadku. Przede wszystkim będzie wymagała starannej opieki.
