— W lodówkach — pisnął ktoś schowany za plecami kolegów.

— Słuszna uwaga. Umieszczamy żywność w polu czasu stojącego i może tam leżeć w nieskończoność. To znaczy dopóki nie wyczerpie się zasilanie. Czy zastanawialiście się kiedyś skąd pochodzi słowo lodówka?

— Chyba od lodu — zauważyła dziewczynka w okularach z jasnymi kuckami. — Ale to może być przypadkowa zbieżność nazw.

Uśmiechnął się rozbawiony.

— W dwudziestym wieku kiedy to odkryto lodówki te pierwsze działały w taki sposób, że pożywienie umieszczane było w pobliżu generatora zimna w dość ściśle izolowanej skrzyni.

Roześmieli się.

— Oczywiście żywność zamarzając traciła witaminy, do tego rozwijały się w niej bakterie. Lodówki służyły także do czegoś innego. Niektórzy ludzie chorzy na nieuleczalne wówczas choroby kazali zamrażać się w tak zwanych kriotoriach aby w przyszłości gdy wymyślone zostaną lekarstwa na ich dolegliwości zostać przywróconymi do zdrowia i życia. Parokrotnie udawało się znaleźć takie ludzkie mrożonki. Niestety nie mamy chwilowo możliwości nic dla nich zrobić. Są martwi.

— Co się z nimi robi? — jedna z dziewcząt pobladła ze strachu.

— Och jesteśmy humanitarni. Może kiedyś znaleziona zostanie metoda. Zbudowaliśmy własne kriotorium. Oni przebywają nadal w stanie zamrożonym, a w dodatku w polu czasu stałego i dzięki czemu w każdej chwili można ich rozmrozić i podjąć próby ożywiania. My także w niektórych przypadkach stosujemy te pola. Na przykład w przypadku ugryzienia przez węża rozpina się namiot z pola i dzwoni po surowicę a ugryziony człowiek może czekać na jej dostarczenie nawet rok.

— Czy nie można by założyć pola tylko na nogę albo rękę? Wówczas jad nie rozejdzie się.

— W polu czasu stojącego nie zachodzi żaden ruch nawet drgania atomowe. Krew trafia na krew zatrzymaną w czasie... Można to porównać do potwornego zatoru w żyłach całej kończyny. To wywołało by komplikacje z krążeniem. Lepiej zatrzymać całość Pozwolicie teraz, że wracając do tematu pokażę wam kilka naszych wcześniejszych wykopów.



20 из 205