Być może sam sobie nie uświadamiał, jak bardzo się zmienił: lękał się wrócić późno do domu, ponieważ Teresa czekała na niego. Sabina zauważyła nawet raz, że w trakcie aktu miłosnego spogląda na zegarek i stara się przyspieszyć jego finał.

Przechadzała się potem naga leniwym krokiem po pracowni, stanęła przed sztalugami z rozpoczętym obrazem i z ukosa przyglądała się, jak Tomasz szybko się ubiera.

Był już ubrany, tylko jedną nogę miał bosą. Rozejrzał się wokół, potem na czworakach zaczął szukać czegoś pod stołem.

– Kiedy tak patrzę na ciebie, mam wrażenie, że zmieniasz się w wieczny temat moich obrazów – powiedziała. – Spotkanie dwóch światów. Podwójna ekspozycja. Zza postaci Tomasza-libertyna prześwituje twarz romantycznego kochanka. Albo na odwrót – poprzez postać Tristana, który myśli wyłącznie o swojej Teresie widać piękny, zdradzony świat libertyna.

Tomasz podniósł się, słuchając jej z roztargnieniem.

– Czego szukasz? – zapytała.

– Skarpetki.

Razem z nim rozglądała się po pomieszczeniu, a on znów opadł na czworaki i szukał pod stołem.

– Nigdzie nie ma tej twojej skarpetki – powiedziała Sabina. – Musiałeś przyjść bez niej.

– Jak mogłem przyjść bez skarpetki! – krzyczał Tomasz spoglądając na zegarek. – Przecież nie przyszedłem w jednej!

– Nie można tego wykluczyć. W ostatnich czasach jesteś bardzo roztargniony. Ciągle dokądś się spieszysz, patrzysz na zegarek… Nic dziwnego, że zapominasz włożyć drugą skarpetkę.

Był już zdecydowany założyć but na bosą stopę.

– Na dworze jest strasznie zimno – powiedziała Sabina. – Pożyczę ci pończochę.

Podała mu długą, białą pończochę, modną, ażurową. Wiedział, że jest to zemsta za to, że zerkał na zegarek, kiedy się z nią kochał. Gdzieś tę skarpetkę schowała. Było naprawdę zimno, więc nie pozostało mu nic innego, niż się jej podporządkować. Odchodził do domu mając na jednej nodze skarpetkę, na drugiej białą, zrolowaną nad kostką damską pończochę.



17 из 240