
– Nigdy w życiu nie spotkałem kobiety, która interesowałaby się piłką nożną – odpowiedział wymijająco. A po chwili dodał: – Już dojeżdżamy. Wygląda na to, że nawet się nie spóźniliśmy.
– Wspaniale! – Psiakrew, wręcz idealnie. Tak miałaby zakończyć się ta misternie tkana konwersacja? Amanda była tak zdenerwowana, że drżały jej ręce. Poprawiła apaszkę na szyi i pozbierała swoje rzeczy.
Kiedy Daniel podjechał przed wejście jednego z najdroższych hoteli w Anglii, miała ochotę wyskoczyć z samochodu i czym prędzej się oddalić. Postanowiła jednak zachowywać się godnie, obojętnie i z wyszukaną grzecznością. Zaczekała, aż otworzy jej drzwi. Po chwili szarmancko wyciągnął do niej dłoń. Przedtem jednak zdążył schować swoje ciemne okulary do kieszeni marynarki.
– Mamy jeszcze dwie minutki. Mam nadzieję, że twoja szefowa nie pożre cię, jeśli spóźnisz się o kolejne dwie.
– Wolałabym nie. – Wysiadła, po czym spojrzała raz jeszcze na zegarek. – Dziękuję ci bardzo. – Uśmiechnęła się z przymusem.
– Cała przyjemność po mojej stronie. Do zobaczenia. Spojrzała na niego ze zdziwieniem.
– Mam zaczekać do piątej i odwieźć cię do domu. Tak było w zleceniu.
– Rzeczywiście, zapomniałam. No cóż, tym razem chyba się nie spóźnię – powiedziała z uśmiechem i pospiesznie weszła do hotelu.
Daniel długo patrzył w ślad za Amandą. Poruszała się z niezwykłą gracją, jak kotka. Z chodu można bardzo dużo wywnioskować. Ot, na przykład to, że Mandy Fleming jest pewną siebie, dumną kobietą. A te sztywno wyprostowane plecy dowodziły, że poczuła się urażona, iż nie zaprosił jej do teatru. Z pewnością by odmówiła, ale to nie to samo. Uśmiechnął się pod nosem. Ach, te kobiety, kto za nimi trafi? Ranek wlókł mu się okropnie, a po południu było jeszcze gorzej. Nie do wytrzymania.
Amanda z najwyższym trudem koncentrowała się na prezentacji. Go tam jakieś dywidendy, odpisy podatkowe czy niskoprocentowe kredyty. Te głębokie, niebieskie oczy, szerokie ramiona, smukłe dłonie i ten uwodzicielski uśmiech… Tylko o tym mogła teraz myśleć. Może jednak Dan nie był żonaty?
