Zwołano natychmiast zebranie mieszkańców wioski, by ustalić, w jaki sposób należy dostosować się do mandatu Ziemi, upoważniającego ją do zarządzania Nowym Delaware. Jednocześnie stwierdzono, iż wszystko, co mogą teraz zrobić — to pospiesznie ukształtować swój model życia według ziemskich wzorów, korzystając z prastarych książek, które były w ich posiadaniu.


— Nie rozumiem, dlaczego musi być u nas jakiś kryminalista — stwierdził Tom.

— To bardzo ważny element ziemskiego społeczeństwa — wyjaśniał burmistrz. — Wszystkie książki zgadzają się ze sobą w tym punkcie. Kryminalista jest tam tak samo ważny jak, powiedzmy, listonosz lub szef policji. Jednak odmiennie od nich, kryminalista zajmuje się pracą antyspołeczną. Działa on przeciw społeczeństwu, Tom. Jeśli w społeczeństwie nie byłoby ludzi, działających przeciw niemu, to co mieliby robić ci, którzy pracują dla społeczeństwa? Nie byłoby dla nich wówczas żadnej roboty!

Tom potrząsnął przecząco głową.

— Po prostu tego nie rozumiem — stwierdził.

— Bądź rozsądny, Tom. Musimy urządzić tu rzeczy na ziemski sposób. Na przykład wybrukowane drogi… we wszystkich książkach jest mowa na ich temat. Mówi się tam także o kościołach, szkołach, więzieniach. Wszystkie książki wspominają także o przestępstwach.

— Nie będę tego robił — skonstatował Tom.

— Postaw się w mojej pozycji — błagał burmistrz. — Wyobraź sobie, że ten inspektor przybywa do nas i spotyka Billy’ego Malarza, naszego szefa policji. Prosi go o pokazanie więzienia. Potem pyta mnie: „Żadnych więźniów?” Odpowiadam: „Oczywiście, że żadnych.



6 из 36