Kiedy jednak do rąk wojownika trafiała księga wiedzy czarnoksięskiej, zwykle zamykał ją w skarbcu bądź oddawał najętemu przez siebie magowi. Na marginesach obok zaklęć i spisów imion, a także na ostatnich kartach owych ksiąg wiedzy czarownik bądź jego uczeń notował wybuch zarazy, głód, napaść, zmianę pana, a także zaklęcia użyte przy tych okazjach i ich skuteczność. Podobne zapiski ujawniają od czasu do czasu chwile jaśniejsze, lecz nadal otoczone ciemnością. Chwile te są niczym oświetlony statek widziany przez moment w deszczową noc daleko w morzu.

O owych czasach traktują jeszcze pieśni, stare ballady i zaśpiewki z małych wysepek i spokojnych wyżyn Havnoru.

Wielki Port Havnor to miasto leżące w sercu świata, miasto białych wież nad zatoką. Na najwyższej z nich miecz Erreth-Akbego odbija pierwsze i ostatnie promienie słońca. Przez Havnor przepływa cały handel, całe rzemiosło i nauka Ziemiomorza, niezmierzone bogactwa Archipelagu. Tam też zasiada król, który powrócił po scaleniu Pierścienia i była to oznaka uzdrowienia świata. A w dawnych czasach w owym mieście mężczyźni i kobiety z wyspy rozmawiali ze smokami.

Havnor jest jednak także Wielką Wyspą, rozległą, bogatą krainą. W miastach w głębi lądu, na farmach pokrywających zbocza góry Onn praktycznie nic się nie zmienia. W tamtych okolicach warta zaśpiewania pieśń kiedyś znów zostanie zaśpiewana. Starcy w tamtejszych tawernach opowiadają o Morredzie, jakby znali go sami w czasach bohaterskiej młodości, a dziewki zaganiające krowy do obory snują opowieści o Kobietach Dłoni, zapomnianych wszędzie indziej, nawet na Roke, ale nie pośród owych cichych, zalanych promieniami słońca dróg i pól, w kuchniach, przy paleniskach, wokół których pracują i rozmawiają stateczne gospodynie.



2 из 237