
Poddając się powiedział z pochwałą:
– Udało ci się. Niczego nie zauważyłem.
Ta uwaga doprowadziła ją do wściekłości. Straciła panowanie nad sobą, rzuciła się na niego, uderzając go zaciśniętymi pięściami w klatkę piersiową.
Uderzony znienacka, gwałtownie zaczerpnął powietrza i cofnął się o krok.
– Och, to boli, do licha!
– Ależ to wspaniałe! Tak wspaniałe, że aż mi się chce wymiotować! Udało mi się! Ty nieznośny, egoistyczny ośle! Mówisz mi, że mnie się udało, a przecież nic nie pamiętasz!
Pocierając obolałą pierś wymamrotał:
– Jezu, zawsze tak się zachowujesz?
– Nie wiem. To pierwszy raz. Jak zazwyczaj reagują twoje ciężarne przyjaciółki?
Teraz, już ostrzeżony, uważał, żeby jej nie dotknąć.
– A może byśmy przestali obrzucać się nawzajem obelgami? Pomińmy nasze wcześniejsze doświadczenia seksualne, przyznajmy się do faktu, że umówiliśmy się na randkę w ciemno, trochę się tej nocy zabawiliśmy i zacznijmy od tego punktu. Utrzymujesz, że byłaś dziewicą, ale nie możesz mi tego udowodnić.
– Potwierdzą to daty. Dziecko ma się urodzić szóstego kwietnia. To jedyny dowód, jaki mam, że to byłeś ty.
– Wybacz mi, jeśli wydam ci się tępy, ale skoro mówisz, że nic ode mnie nie chcesz, to dlaczego tak usilnie starasz się mnie przekonać?
– Nie staram… ja… przynajmniej nie starałam się, dopóki nie zacząłeś mnie wypytywać, czy byli inni. To tylko obrona, nic więcej. – Po czym zdając sobie sprawę, że zaczyna mówić coraz bardziej proszącym tonem, szepnęła: – Och, po co marnuję z tobą czas! – Zaczęła schodzić drogą w dół, zostawiając go tam, gdzie się znajdował, wsłuchanego w oddalający się odgłos jej kroków.
