– Zgadzam się. To nie mój interes… ale nie pytałam. Broniłam się jedynie. Wydawało mi się, że to ty pytałeś, jak często ja coś takiego robiłam, a żadna dziewczyna nie lubi, kiedy nazywa się ją rozwiązłą. Chciałam ci tylko uzmysłowić, że był to niezaprzeczalnie pierwszy raz. Myślałam, że byłeś tego świadomy.

– Tak jak powiedziałem, moja pamięć jest lekko zamglona. Przypuśćmy, że ci wierzę – ale po mnie mogli być inni.

To stwierdzenie ponownie wywołało w niej gniew.

– Nie mam zamiaru siedzieć tutaj i wysłuchiwać twoich zniewag! – wyrzuciła z siebie. Następnie otworzyła drzwi samochodu i wysiadła. On też natychmiast wysiadł, ale jej buty zaskrzypiały po żwirze i zniknęła, zanim znalazł się z drugiej strony auta.

– Wracaj! – krzyknął w ciemności i oparł ręce na biodrach.

– Idź do diabła! – odkrzyknęła gdzieś z oddali.

– Dokąd idziesz?

Zaczął biec za niewyraźną sylwetką, rozzłoszczony bardziej, niż chciał się przyznać, jej zdecydowanym stwierdzeniem, że nic od niego nie chce.

Poczuła, jak łapie ją za ramię.

– Do licha, Catherine, wracaj do samochodu!

– I co? – wykrzyknęła, odwracając się do niego, z dłońmi zaciśniętymi w pięści. – Mam siedzieć i słuchać, jak obrzucasz mnie obelgami? Nasłuchałam się różnych epitetów od mojego ojca, ale z pewnością nie muszę wysłuchiwać ich od ciebie!

– W porządku, przykro mi, ale czego się spodziewasz po mężczyźnie, którego oskarżono o coś takiego, o co ty mnie oskarżyłaś?

– Nie potrafię odpowiedzieć na twoje pytanie, ponieważ nie jestem mężczyzną. Myślałam jednak, że taki ogier jak ty będzie wiedział, co jest prawdą. To wszystko!

– Nie jestem ogierem, więc nie mów tak!

– W porządku, darujmy więc sobie dalszą dyskusję!

– Dobrze, nasze rachunki zostały wyrównane.

Stali w ciemności jak nieruchomi przeciwnicy. Ona zastanawiała się, czy on, taki doświadczony, jak wydawał się tamtej nocy, mógł nie zdawać sobie sprawy z faktu jej dziewictwa.



17 из 355