– Catherine powiedziała, że ma pewne plany, chociaż nie chciała mi powiedzieć jakie. Kiedy jednak opuści dom, jej ojciec nie będzie miał argumentu, żeby mi wytoczyć proces o ojcostwo. Ona odmawia udziału w tym spisku.

– Przestań się oszukiwać, Clay. Jesteś już prawie adwokatem, a ja nim jestem od dawna. Obaj wiemy, że proces o ojcostwo to najtrudniejszy orzech do zgryzienia. Nie tyle martwię się o wynik procesu, ile o to, jakie może wywołać reperkusje. Nie omówiliśmy jeszcze jednego tematu. – Spojrzał w głąb swego kieliszka, a następnie w oczy Claya. – Nawet jeśli ten człowiek zaniecha swoich żądań, pozostają nadal moralne zobowiązania, których nie możesz się wyprzeć. Gdybyś to zrobił, bardziej, o wiele bardziej bym się na tobie zawiódł, niż jestem zawiedziony teraz.

Clay gwałtownie podniósł głowę.

– Nie chcesz chyba powiedzieć, że oczekujesz, iż się z nią ożenię?

Ojciec przyglądał mu się uważnie, a w każdym rysie jego twarzy malowało się niezadowolenie.

– Nie wiem, Clay, nie wiem. Wiem jedynie, że zarówno przykładem, jak i słowem starałem się nauczyć cię uczciwości. Czy uważasz za uczciwe zostawienie kobiety w takiej sytuacji?

– Tak, jeśli ona tego chce.

– Clay, ta kobieta jest teraz prawie nieprzytomna ze strachu. Miota się pomiędzy człowiekiem, którego właściwie nie zna, a ojcem szaleńcem. Czy nie sądzisz, że zasługuje na wszelką pomoc, jaką może od ciebie uzyskać?

– Sam to powiedziałeś. Jestem dla niej obcy. Czy sądzisz, że chciałaby wyjść za mąż za obcego?

– Mogłoby ją spotkać coś gorszego. Pomimo bezmyślności i braku rozsądku, jaki ostatnio wykazałeś, uważam, że nie jesteś beznadziejnym przypadkiem.

– Byłbym, gdybym się z nią ożenił. Jezu, ta dziewczyna nawet mi się nie podoba.

– Po pierwsze, nie mów tego swojej matce; a po drugie, przestań nazywać ją dziewczyną. Jest dorosłą kobietą, co w namacalny sposób jest oczywiste. Jako kobieta powinna posłuchać głosu rozsądku.



35 из 355