On wręcz mówi: Jestem bohaterem, więc jeśli cię zabiję, stajesz się de facto osobą odpowiednią do zabicia przez bohatera. Można więc uznać bohatera za człowieka zaspokajającego wszystkie swoje kaprysy, które pod rządami prawa szybko zaprowadziłyby go za kraty albo zmusiły do tańczenia tego, co znane jest jako „konopne fandango”. Określenia, jakich moglibyśmy tu użyć, to morderstwo, grabież, kradzież i gwałt. Czy dobrze zrozumiałem sytuację?

— Nie gwałt, jak słyszałem — zaprotestował pan Betteridge, rozpaczliwie szukając kamienia, na którym mógłby stanąć. — Nie w przy padku Cohena Barbarzyńcy. Wzięcie przemocą, możliwe.

— A jest jakaś różnica?

— To raczej kwestia podejścia — wyjaśnił historyk. — Nie wydaje mi się, żeby ktoś się skarżył.

— Wypowiem się jako prawnik — rzekł pan Slant z Gildii Prawników. — Jest oczywiste, że pierwszy zarejestrowany czyn bohaterski, o któ rym wspomina przesłana wiadomość, był aktem kradzieży prawowitym właścicielom. Potwierdzają to legendy wielu różnych kultur.

— Czy to coś, co naprawdę można ukraść? — wtrącił Ridcully.

— W oczy wisty sposób tak — zapewnił go pan Slant. — Kradzież jest głównym elementem legendy. Ogień został skradziony bogom.

— W tej chwili nie o tę sprawę nam chodzi — przypomniał Vetinari. — Chodzi nam o to, panowie, że Cohen Barbarzyńca wspina się na szczyt, gdzie żyją bogowie. A my nie potrafimy go zatrzymać. Zamierza zwrócić ogień bogom. Ogień, w tym przypadku, w for mie… niech popatrzę…

Myślak Stibbons uniósł głowę znad swoich notatek, w których coś kreślił.

— Pięćdziesięciofuntowej beczułki agatejskiej piorunowej gliny — oznajmił. — Dziwię się, że ich magowie pozwolili mu ją zabrać.

— Był… właściwie można uznać, że nadal jest cesarzem — wyjaśnił Patrycjusz. — I sądzę, że kiedy najwyższy władca twojego kontynentu o coś prosi, to jeśli jesteś człowiekiem rozważnym, nie będziesz pytał o for mularz podpisany przez pana Jenkinsa z działu magazynowego.



9 из 125