
Półmrok nie pozwalał czytać objaśnień wypisanych po łacinie drobnym, paciorkowatym pismem. Dopiero przy marmurowym gzymsie, ozdobionym delikatnym ornamentem z kwiatów i liści, zdołałem odczytać: „Wyspa Corvo, zatoka lwów, zachodnie wybrzeże, 1898”.
Czerwonawy mrok podziemia, zadziwiające szczegóły architektoniczne i ornamenty — bez wątpienia pomniki bardzo starej kultury, ślady skałotoczy świadczące, że większość zgromadzonych tu przedmiotów pochodzi z dna morskiego, zagadkowy rysunek na globusie — wszystko to razem stwarzało szczególną atmosferę tajemniczego i nerwowego oczekiwania. Wydało mi się nagle, że w istocie stoję u progu wielkiej tajemnicy — tak jak głosił napis przed wejściem. Jeszcze jeden krok tylko — a pojawi się ktoś, kto przemieni te okruchy zamarłej cywilizacji w piękne pałace i świątynie nieznanego antycznego świata. Byłyżby wszystkie te kawałki kamienia, zachowujące ślady dłuta nieznanych artystów, namacalnymi dowodami istnienia Atlantydy?
Powoli szedłem dalej. Oto kawałek wspaniałej surowej kolumny, brzeg wielkiego marmurowego pucharu, architraw z niewyraźnym ornamentem, kula z czarnego bazaltu, doskonale piękna kobieca ręka z marmuru…
Niezwykłe muzeum! Na jego eksponatach odciskało się piętno niezbadanej tajemnicy. Znać było na nich patynę — nie wieków, lecz tysiącleci. Zbyteczne tu były wymyślne objaśnienia, tak jak tam — na górze. Te kamienie przemawiały swoim własnym językiem, jasnym i pełnym zagadek zarazem. Ale takich zagadek nie rozwiążesz w kilku słowach.
Sala kończyła się niewielką alkową. Prowadziły do niej wąskie kamienne schodki. Alkowa była pusta i zalana jaskrawym dziennym światłem, które przenikało tu z góry. Wyszedłszy z mrocznej sali, musiałem przymrużyć oczy.
A kiedy je otworzyłem, zobaczyłem portret. Zwyczajny portret naturalnej wielkości człowieka na tle morskiego krajobrazu. W innej chwili, w innej sytuacji, nie wywarłby pewnie na mnie specjalnego wrażenia. Ale wtedy, po zwiedzeniu, podziemnego muzeum, podniecony atmosferą jakiegoś tajemniczego oczekiwania doznałem oszołomienia.
