— Proś mnie, o co chcesz — powtórzył.

— Dziękuję Waszej Cesarskiej Mości — powiedziała dziewczyna, spuszczając oczy. - Wasza Cesarska Mość jest bardzo szlachetna i hojna. Jeśli mogę mieć prośbę…

— Mów.

— Chciałabym móc tu zostać. Tu, w Darn Rowan. U pani Stelli.

Nie był zdziwiony. Przeczuwał coś takiego.

Takt powstrzymał go przed pytaniami, które byłyby upokarzające dla obojga.

— Dałem słowo — rzekł zimno. - Niech więc stanie się, wedle twojej woli.

— Dziękuję Waszej Królewskiej Mości.

— Dałem słowo — powtórzył, starając się uniknąć jej wzroku — i dotrzymam go. Myślę jednak, że wybrałaś źle. Wyraziłaś nie to życzenie, co trzeba. Gdybyś zmieniła zdanie…

— Nie zmienię — powiedziała, gdy jasnym się stało, że cesarz nie dokończy. - Po co miałabym zmieniać? Wybrałam panią Stellę, wybrałam rzeczy, których w życiu zaznałam tak mało… Dom, ciepło, dobroć… Serce. Nie można popełnić błędu, wybierając coś takiego.

Biedna, naiwna istotko, pomyślał cesarz Emhyr var Emreis, Deithwen Adan yn Carp aep Morvudd wybierając coś takiego, popełnia się najstraszliwsze pomyłki.

Ale coś — może dalekie wspomnienie — powstrzymało cesarza przed tym, by powiedzieć to na głos.

*****

— Interesujące — powiedziała Nimue, wysłuchawszy relacji. - Rzeczywiście interesujący sen. Były jeszcze jakieś inne?

— Ba! — Condwiramurs szybkim i pewnym uderzeniem noża ścięła czubek jajka. - Wciąż jeszcze w głowie mi się kręci o tej rewii! Ale to normalne. Pierwsza noc zawsze przynosi szaleńcze sny. Wiesz, Nimue, mówią o nas, śniączkach, że nasz talent nie na tym polega, że śnimy. Jeżeli pominąć wizje w transie czy pod hipnozą, nasze marzenia senne nie różnią się od snów innych ludzi ani intensywnością, ani bogactwem, ani ładunkiem prokoginacyjnym. Nas wyróżnia i o naszym talencie przesądza coś zupełnie innego. My pamiętamy sny. Rzadko kiedy zapominamy, co nam się śniło.



25 из 489