
Nimue wylała na siebie resztę wody z cebrzyka. Condwiramurs podziwiała jej figurę. Choć malutka, czarodziejka była zbudowana nad wyraz proporcjonalnie. Kształtów i jędrnej skóry mogła pozazdrościć jej dwudziestolatka. Condwiramurs, niedaleko szukając, miała lat dwadzieścia cztery. I zazdrościła.
— Jeśli nawet coś wyjaśnię — podjęła, znowu ocierając spoconą twarz — skąd będziemy miały pewność, że śnię wersje prawdziwe? Doprawdy nie wiem…
— O tym za chwilę — ucięła Nimue. - Na zewnątrz. Dosyć już mam siedzenia w tym ukropie. Schłodźmy się. A potem pogadamy.
To też należało do rytuału. Wybiegły z łaźni, klaszcząc bosymi stopami po deskach pomostu, potem skoczyły w jezioro, wydając dzikie wrzaski. Popluskawszy się, wyszły na pomost, wykręcając włosy.
Król Rybak, zaalarmowany pluskiem i piskiem, obejrzał się na swojej łodzi, popatrzył, przysłaniając oczy dłonią, ale zaraz odwrócił się i zajął rybackimi akcesoriami. Condwiramurs takie zachowanie uważała za obelżywe i karygodne. Jej opinia o Królu Rybaku bardzo wzrosła, gdy zauważyła, że czas, którego nie spędzał na łowieniu poświęcił czytaniu. Chodził z książką nawet do klozetu, a było to ni mniej, ni więcej tylko Speculum aureum, dzieło poważne i trudne. Jeżeli więc nawet w pierwszych dniach pobytu na Inis Vitre Condwiramurs odrobinkę dziwiła się Nimue, to już dawno przestała. Stało się jasne, że Król Rybak był chamem i gburem jedynie z pozoru. Względnie z bezpiecznej mimikry.
Tym niemniej, pomyślała Condwiramurs, obelgą i niewybaczalnym afrontem jest odwracanie się ku wędkom i błyszczkom, gdy po pomoście paradują dwie nagi niewiasty o ciałach godnych nimf, od których oczu nie powinno się móc oderwać.
— Jeżeli coś wyśnię — wróciła do tematu, trąc piersi ręcznikiem — jaka będzie gwarancja, że śniłam wersje prawdziwe? Znam wszystkie wersje literackie legendy, od Pół wieku poezji Jaskra po Panią Jeziora Andrei Ravixa. Znam wielebnego Jarre'a, znam wszystkie opracowania naukowe, a o edycjach popularnych nawet nie wspominam. Te wszystkie lektury zostawiły ślad, wywarły wpływ, nie jestem w stanie wyeliminować tego z moich snów. Czy jest szansa przedrzeć się przez fikcję i wyśnić prawdę?
