
Bazę na Grenlandii zaatakowały nieznane samoloty, nastąpiła wiec konieczność opuszczenia tego terenu i powrotu do Królestwa Światła.
1
Zemsta.
Myśl o zemście była ich siłą napędową, jedynym, co nadawało życiu sens. Odwet za zżerające ich upokorzenie. Odwet za wszystko. Rehabilitacja. Triumf, wiktoria, zwycięstwo. Podporządkowanie sobie tych najpodlejszych łajdaków, którzy niczego się nie domyślali. Te gady jeszcze zobaczą! Poznają smak tego samego poniżenia, którego oni doznali za ich sprawą!
Niestrudzenie, z największą starannością przygotowywali plan, który miał tylko jeden jedyny cel: zemstę.
Trawiła ich żądza zemsty, owa niepłodna siła, która zżera ludzką duszę od środka, nie pozostawiając po sobie nic, co miałoby jakąkolwiek wartość.
Oprócz może zadowolenia, jakie daje zaspokojenie tej żądzy. Cudzym kosztem. Lecz ileż jest wart ten rodzaj radości, nawet dla tego, kto się mści? Na ile trwałe jest zadowolenie i ile czasu musi upłynąć, by się zorientować, że w ten sposób niszczy się samego siebie?
Lecz oni aż tak głęboko nie myśleli. Wyznaczyli sobie tylko ten jeden jedyny cel: zemścić się. Aż do czasu, gdy…
– Dotarło do ciebie, co mówili?
– Tak. Teraz mamy przed sobą drugi cel, o który będziemy walczyć.
– No, no! To ja usłyszałem o tym pierwszy.
– Ach, tak? Masz zamiar wyciągnąć z tego jakieś korzyści wyłącznie dla siebie? Nie zapominaj przypadkiem, że jest nas dwoje!
Co do groźby kryjącej się w tym głosie nie mogło być żadnych wątpliwości. Przez moment trwała pełna napięcia próba sił. Nie padło ani jedno słowo więcej. Wreszcie napięcie ustąpiło.
– Wobec tego jest nas dwoje.
