
Keet się skrzywiła, gdyż Jasam znów przypominał jej o czymś, o czym nie miała szansy zapomnieć. Całkiem jakby chciał zepsuć tych kilka intymnych chwil.
— Bylibyśmy wtedy nawet słabsi niż teraz — dodał szybko. — Ale nie przeżylibyśmy tej frajdy.
Zaszczyt, który ich spotkał, był bezprecedensowy i rozpierała ich słuszna duma, że to właśnie oni zostali wybrani. W tej sytuacji nie zostało wiele miejsca na strach, ale też nie rozmawiali już więcej o programie i starali się nie spoglądać na kontener z hermetyczną kulą.
Miała potrójną osłonę i została wyposażona w tymczasowy system podtrzymywania życia.
Gdy inżynierowie dadzą znak, Jasam i Keet wejdą do niej i spędzą w środku kilka godzin koniecznych do bezpiecznego przetransportowania ich z domu do centrum medycznego, gdzie wykwalifikowany zespół chirurgów podłączy ich do modułów kokonu. Wtedy też będą mogli dotknąć się po raz ostatni.
Pierwszy wystrzelony kokon został przechwycony i zniszczony przez druula, zanim jeszcze wydostał się poza atmosferę. Drugi wystartował szczęśliwie, ale jeśli nawet coś znalazł, nie wrócił, aby o tym zameldować. Kokon 3 był najbardziej zaawansowanym wytworem nauki. A ze względu na postępującą degenerację środowiska i kurczące się zasoby miał też niemal na pewno pozostać ostatnim. Od sukcesu ich wyprawy zależało więc przetrwanie całej rasy.
Kokon został zaprojektowany dla dwojga pasażerów tak, aby zaspokajał wszystkie potrzeby ich organizmów przez czas wykraczający znacznie poza długość życia najzdrowszego osobnika. Dawał możliwość komunikowania się wewnątrz, ale każdy z modułów był tak wielki, że nigdy już nie mieli mieć ze sobą fizycznego kontaktu.
